Liliana Sobieska: Co Pan uznaje za najważniejsze osiągnięcia swojej gminy w minionym roku?
Szymon Zalewski: - Ogólnie poprzedni rok mogę uznać za bardzo udany. Wszelkie prace, jakie wykonaliśmy, odbyły się z udziałem środków unijnych. Nie było inwestycji gminnych bez tych pieniędzy.
Po kolei. Jak widać, nasza ostatnia jeszcze nie ukończona inwestycja dotyczy rewitalizacji naszego parku. Zostały zrekonstruowane alejki parkowe, przy nich ustawiono stylowe latarnie. Prace rozpoczęliśmy na początku października, przed świętami zakończyliśmy ten etap. Do kolejnego powrócimy wiosną, bo tak była skonstruowana umowa. Koniec prac w parku przewidujemy na koniec maja tego roku. Obok tzw. pałacu położono 600 metrów kostki brukowej. Mamy zamówione stylowe żeliwne ławki w liczbie 12 sztuk. Alejki na wiosnę wysypiemy specjalnym kruszywem, więc osiągną właściwy wygląd. Planujemy oczyszczenie starego stawu i uformowanie jego brzegów. Nie ma mowy o żadnym zasypaniu tego zbiornika.
A inne inwestycje, choćby drogi?
- Współfinansowaliśmy remont szosy ze Świedziebni w kierunku Rypina. Z budżetu gminy dołożyliśmy 250 tys. zł, choć jest to zasadniczo droga powiatowa. Za 20 tys. położyliśmy kawałek chodnika w kierunku Rypina. Oczywiście w tym roku będziemy remontować kolejne gminne drogi. Oprócz dróg budowaliśmy przydomowe, właściwie przyszkolne oczyszczalnie ścieków w Janowie i Michałkach, z których każda kosztowała po kilkadziesiąt tysięcy. Jak do tej pory świetnie funkcjonują. Wybudowaliśmy kanalizację deszczową na osiedlu domków jednorodzinnych w Świedziebni. Do tej pory nie było większych opadów, więc trudno ocenić skuteczność działania tej kanalizacji. Ale najprawdopodobniej dobrze spełni oczekiwania mieszkańców.
W tym roku budowano w Świedziebni „orlika”...
- Tak, zbudowaliśmy go przy dużym udziale środków zewnętrznych: pół miliona z Ministerstwa Sportu, 333 tys. z Urzędu Marszałkowskiego. Rada gminy dołożyła 400 tysięcy i teraz mamy w Świedziebni piękny obiekt sportowy. Umożliwia ćwiczenia w różnych dyscyplinach, nie tylko w piłkę nożną. Uroczyste oddanie tego obiektu do użytku planujemy na wiosnę, choć prace są już zakończone. Wiadomo, że o tej porze roku z takiego miejsca raczej się nie korzysta choć jak dotychczas zima jest tylko z nazwy.
Jednak przed nami jeszcze dobre dwa miesiące, kiedy zima być może ze zdwojoną siłą przypomni sobie o swoich obowiązkach...
- Pomyśleliśmy i o tym. Jesteśmy przygotowani na jej prawdziwe nadejście. Zakupiliśmy nowy pług śnieżny, dwuskibowy z prawdziwego zdarzenia który powinien poradzić sobie z każdym śniegiem. Ale chyba lepiej by było, gdyby reszta zimy była tak łagodna jak do tej pory.
Zrobił Pan coś dla wiejskiej kultury?
- Przeprowadziliśmy remont dwóch remiz strażackich przekształconych na wiejskie świetlice w Księtem i w Zasadach. Zgodnie z zamierzeniami, aby te obiekty doprowadzić do takiego standardu jak w Janowie. Jesienią odbyły się odbiory tych dwóch świetlic. Teraz w Urzędzie Marszałkowskim będę podpisywać umowę na pozyskanie funduszy z innej osi aby te obiekty umeblować. Dokończyliśmy remont elewacji zewnętrznej szkoły podstawowej w Świedziebni. Przy szkole w Janowie stanął nowy płot. Jeśli budżet gminy pozwoli to odświeżymy też elewację zewnętrzną budynku w tym roku. Na bieżąco będziemy robić tyle, na ile nas będzie stać.
Doszły mnie takie słuchy, że były przymiarki zmierzające do likwidacji poczty w Świedziebni.
- Podobno były takie zamiary, choć nieoficjalne. Mieszkańcy i różne organizacje głośno oprotestowały te zakusy, nasza rada gminy także wyraziła swój sprzeciw. Z tego co mi wiadomo, widmo likwidacji poczty w Świedziebni zostało zażegnane przynajmniej na jakiś czas. Uważam, że urząd pocztowy jest nam bardzo potrzebny i trudno sobie wyobrazić że mieszkańcy musieliby jeździć na pocztę gdzie indziej.
- Od pewnego czasu w gminie Świedziebnia zawiązują się koła i stowarzyszenia. Wielu mieszkańców chwali te przedsięwzięcia. Co wójt na to? Czy urząd gminy jest zobligowany do wsparcia finansowego podobnych formacji?
- W naszej gminie zaczęły funkcjonować koła gospodyń wiejskich. Działają w samej Świedziebni, Janowie, Zasadach, Michałkach. Wydawałoby się, że to jakiś przeżytek, ale tak przecież nie jest. Nasze panie odkryły, że można trochę zmienić formułę takich kół i ciekawie je prowadzić oraz w nich działać. Ja też jestem za tym. Na przykład jesienią z Janowie odbył się kurs gotowania i zdobienia stołów i cieszył się dużym powodzeniem. To forma doskonalenia oraz fajnego spędzania czasu wolnego dla kobiet. Działa LZS, przy którym z różnych form czynnego wypoczynku korzysta sporo osób. Oprócz piłki nożnej mamy grupę osób zrzeszonych w klubie chodzących z kijkami nordic walking. Ja sam też bardzo lubię ten sport. To rodzaj zupełnie innego, bardziej czynnego spaceru. W samej Świedziebni od niedawna działa też stowarzyszenie „Katolik” zrzeszające emerytów i rencistów. Urząd gminy okazjonalnie wspomaga działalność powyższych grup.
- Ludzie pytają, czy na wypadek przypadków losowych gmina posiada jakiś budynek, pomieszczenia, w których można by czasowo zakwaterować ofiary takowych zdarzeń?
- Jesteśmy na to przygotowani. Mamy dwa mieszkania przy szkole podstawowej w Michałkach, które są przygotowane na takie sytuacje. Są to przyzwoite mieszkania po około 60 metrów kwadratowych każde. W razie jakiejś katastrofy 4 rodziny od zaraz można tam ulokować. Na co dzień te pomieszczenia są miejscem spotkań dla koła gospodyń wiejskich, ale gdyby była potrzeba potencjalni mieszkańcy naszej gminy mogą tam zamieszkać. Nikt nie jest w stanie przewidzieć co i kiedy może się stać, tym bardziej że aura od pewnego czasu jest coraz bardziej kapryśna i nieprzewidywalna. Oczywiście, gdyby przyszła jakaś większa klęska żywiołowa to większą ilość osób trzeba będzie zakwaterować w szkołach. Oby do takich zdarzeń nigdy nie doszło.
Czego wójt gminy Świedziebnia życzy sobie i mieszkańcom w nowym roku?
- Tradycyjnie zdrowia, spokoju i dobrej współpracy. Także jak najwięcej pieniędzy na realizację najważniejszych dla nas wszystkich celów. Uważam, że miniony rok był dla naszej gminy dobry a obecny może być przynajmniej nie gorszy. Ale mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.
Dziękuję za rozmowę.










