Pani Janina pracę zawodową skutecznie dzieli z działalnością społeczną, polegającą na krzewieniu lokalnej tradycji i kultury. Od kilku lat szczególnie bliska jest jej historia organizacji patriotycznej Legion Orła Białego. Jego ośmiu (niektóre źródła mówią o dziewięciu) bardzo młodych członków w 1942 roku zostało przez hitlerowców rozstrzelanych w lesie koło Księtego. Pani Janina w znaczący sposób przyczyniła się do upamiętnienia miejsca egzekucji, gdzie od niedawna znajduje się duży drewniany krzyż i kilka mniejszych z tablicą pamiątkową poświęconą pomordowanym. Kiedyś hitlerowskie zbrodnie dotknęły znacząco jej rodzinę, wśród nich był również członek Legionu Orła Białego zamordowany w obozie Stuthoff.

Na roli i w sklepie

Janina Nadolska, z domu Kowalska, urodziła się w Świedziebni, tu ukończyła Szkołę Podstawową, następnie uczyła się w Liceum Ekonomicznym w Rypinie, gdzie otrzymała tytuł technika ekonomisty. Tam też obroniła pracę dyplomową ze statystyki. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczęła pracę w Lecznicy Weterynaryjnej w Świedziebni, podlegającej Wojewódzkiemu Zakładowi Weterynarii w Toruniu. Pracowała na stanowisku referenta administracyjnego. Obecnie mieszka w Księtem koło Świedziebni, gdzie prowadzi własny sklep spożywczy oraz wspólnie z mężem Wiesławem (radny gminny i członek orkiestry parafialnej) gospodarstwo rolne. Jest matką trojga dzieci - Katarzyny, Karola i Kacpra.

Wyprawy na wschód

Od 2008 roku Janina Nadolska pisze artykuły w „Biuletynie Koła Polaków z Indii", wydawanym w Londynie. Jako członkini koła brała udział w XV Światowym Zjeździe Polaków z Indii, który odbył się w Będlewie k. Poznania w 2010 roku. Janina Nadolska działa jako kronikarka opisująca wydarzenia związane z życiem parafialno-strażackiej orkiestry dętej w Świedziebni. Ponieważ zna dobrze język rosyjski, dużo podróżuje na Wschód, poznając kulturę i mało znane elementy tamtejszej historii. Szczególnie bliskie są jej Kresy. Jak sama twierdzi niesamowite wrażenie zrobił na niej wyjazd do Lwowa i najstarszej nekropolii europejskiej na Łyczakowie z Lwowskimi Orlętami. Odwiedzała cmentarze w Piatichatkach k. Charkowa, Bykowni k. Kijowa, Miednoje, obóz i cmentarz w Starobielsku, Katyniu i Smoleńsku, Monte Cassino we Włoszech, litewską Rossę, białoruskie Kuropaty k. Mińska, Chatyń, Lenino, Wołkowysk, Kołdyczewo, Słonim, Brześć, Janów Poleski i inne. 10 kwietnia 2010 roku była obecna na cmentarzu w Katyniu, w czasie katastrofy lotniczej, w której zginęła para prezydencka z 94 członkami polskiej delegacji rządowej. Dwa lata później wybrała się tam po raz drugi, by osobiście oddać hołd poległym i ofiarom katastrofy.

Japonia i rzeźby

Janinę Nadolską bardzo interesuje tematyka ludobójstwa na Kresach, sowieckich łagrów i historii więźniów na Kołymie i Workucie. Wiele literatury na ten temat posiada we własnej domowej bibliotece. Od blisko 10 lat przyjaźni się z koleżanką z Japonii, dzięki której nauczyła się podstaw pisowni liter języka japońskiego. W wolnych chwilach rzeźbi w drewnie, posiada liczną kolekcję wykonanych podczas dwóch lat prac w swoim domu. Za namową męża Wiesława nosi się z zamiarem przygotowania własnej wystawy.