Pomysł utworzenia takiej stacji wyszedł z Urzędu Marszałkowskiego w roku 2010. Założono, że po torach od Brodnicy, przez Drużyny, Kawki, Małki, Wrocki do Golubia i dalej przez Kowalewo do Torunia będzie jeździć zabytkowy pociąg - stara parowa lokomotywa i przedwojenne wagony. Pociąg miał zatrzymywać się na poszczególnych stacjach, gdzie miały powstać m.in.: galerie, muzea, a także miejsca noclegowe. Cały projekt nazwano: „zagospodarowanie infrastruktury kolejowej dla potrzeb ruchu turystycznego”. Dla tego pomysłu zakupiono za 312 tys. zł parowóz O149-3, lokomotywę spalinową SM41-3 oraz cztery wagony pasażerskie. Stworzono także, za kilkadziesiąt tysięcy, wizualizację przyszłego wyglądu pięciu obiektów położonych wzdłuż tej linii: dworców Kowalewo Pomorskie Miasto, Kawki, Wrocki, Golub-Dobrzyń oraz budynku stacji pomp wraz z wieżą wodną na stacji Kowalewo Pomorskie. Budynki te oprócz zapewnienia obsługi podróżnych miały zostać przeznaczone na cele turystyczne, m.in. kawiarnię, hostel, pracownię artystyczną, wypożyczalnię rowerów itp.
- Jest już rok 2015 i nic na torach się nie dzieje, nie licząc coraz większych drzew na torowisku - pyta Czytelniczka.
Co w tej sprawie się dzieje, bo tory zarastają coraz bardziej? Czy pomysł jest nadal aktualny czy już z niego zrezygnowano? - wysłaliśmy pytania do Urzędu Marszałkowskiego.
- W pierwszym etapie projektu „Kujawsko-Pomorskiej Kolei Turystycznej” zakupiliśmy zabytkowy tabor - dwie lokomotywy, parową i spalinową oraz cztery historyczne wagony - wyjaśnia rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Beata Krzemińska. - Tabor został wyprodukowany w pierwszej połowie XX wieku. W 2013 roku wyremontowano lokomotywę spalinową SM41-111. Przygotowaliśmy dokumentację na remont parowozu, który oczekuje na rewitalizację. Okres naprawy tego rodzaju taboru wynosi przynajmniej rok. Zleciliśmy również przeprowadzenie analizy kosztów i korzyści przejęcia linii 209 na odcinku z Brodnicy do Kowalewa Pomorskiego. Pokazała ona ogromną skalę przedsięwzięcia, ale przede wszystkim wskazała bariery, które sprawiają, że na tym etapie przejęcie linii nie jest możliwe. Przede wszystkim od kilkunastu lat linia ta, prawnie, nie istnieje. Została zlikwidowana, więc przywrócenie ruchu wymagałoby uchylenia ministerialnej decyzji administracyjnej. Ponadto część gruntów została sprzedana przez właściciela gruntów osobom prywatnym. Nie zamierzamy rezygnować ze stworzenia „Kujawsko-Pomorskiej Kolei Turystycznej". Chcemy ubiegać się o dofinansowanie takiego projektu w rozpoczynającej się perspektywie finansowej. Obecnie analizujemy, kto będzie operatorem tego projektu. Organizacja, która się tym zajmie, będzie miała za zadanie stworzenie interesującej oferty tego produktu dla turystów, ale też mieszkańców i podmiotów komercyjnych.