Zmiany w szkołach powiatu, czyli nowe stołki dyrektorskie

OFCE
24.03.2016 12:00
A A A
.

. (Foto (Starostwo Brodnica): Dyrektorem Powiatowego Centrum Obsługi został Paweł Kubicz (z lewej). Do rady powiatu startował tak jak starosta Piotr Boiński z listy PSL)

Trzy szkoły ponadgimnazjalne z Brodnicy - ZSR, ZSZ i RCKPiU - będą jedną wielką szkołą. Ma to "skonsolidować zasoby edukacyjne powiatu brodnickiego" - twierdzą w starostwie. Nowy twór będzie mieć nowego dyrektora. Wcześniej powołano Powiatowe Centrum Obsługi dla szkół i tu jest już nowy dyrektor. Z PSL-u, tak jak władze starostwa

Brodnickie starostwo rządzone jednopartyjnie przez działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego w ostatnim miesiącu zajęło się zmianami w szkołach podległych pod powiat. Najpierw w ekspresowym tempie powstało Powiatowe Centrum Obsługi, które, jak tłumaczą w starostwie, ma przejąć większość obowiązków biurowych ze szkół. Rozpisano konkurs i już jest dyrektor Paweł Kubicz. W ostatnich wyborach startował do rady powiatu z listy PSL-u, ale zdobył zaledwie 38 głosów i się nie dostał. Ukończył administrację na UMK w Toruniu, potem studia podyplomowe z informatyki na Politechnice Łódzkiej oraz wiele kursów i szkoleń m.in. z zakresu zarządzania i administracji. Ma 23-letni staż pracy, w tym m.in. na stanowiskach w administracji samorządowej - był przez kilka lat sekretarzem gminy Górzno.

Twór biurokratyczny nr 1

Nowy dyrektor będzie urzędować przy ul. Zamkowej 13a w Brodnicy (za komendą policji). Prowadzić ma wspólną obsługę administracyjną, finansową i organizacyjną szkół z Brodnicy: Zespołu Szkół Zawodowych, Zespołu Szkół Rolniczych, Rejonowego Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego, Zespołu Szkół Specjalnych, I Liceum Ogólnokształcącego, a także Zespołu Szkół w Jabłonowie oraz Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Brodnicy (dopiero później okazało się, że trzy pierwsze z tych szkół będą miały i tak nowego dyrektora).
- Do zadań Centrum należeć będzie prowadzenie spraw finansowo-księgowych (tu m.in.: prowadzenie rachunkowości, ksiąg rachunkowych, wykonywanie planów finansowo-księgowych, prowadzenie obsługi finansowo-księgowej funduszy socjalnych, sprawy inwentaryzacyjne, statystyczne, prowadzenie rachunków bankowych, sprawy kadrowe - wypłaty wynagrodzeń, zaopatrzenie) oraz sprawy remontowe, BHP, obsługi prawnej i informatycznej - przekazała nam rzecznik starostwa Maria Oryszczak. - Oczywiście w konsekwencji te obowiązki ubędą szkołom. Koszty prowadzenia spraw w Centrum zamiast w poszczególnych jednostkach mają w efekcie przynieść oszczędności. Kwestie budżetu? W terminie późniejszym będą podpisywane stosowne porozumienia ze szkołami, szczegółowe regulaminy.
Wątpliwości co do powstania tego nowego tworu mieli radni opozycyjni (m.in. Tomasz Wysocki, Waldemar Gęsicki, Jacek Tyburski), jak i brodnicki poseł Paweł Szramka. Dziwili się szczególnie, gdy starosta twierdził, że nie da się wyliczyć planowanych oszczędności, a co za tym idzie - wymiernych korzyści dla podatników. Wiadomo, mniej na biurokrację, więcej na inwestycje. Dlaczego tych zadań nie może prowadzić referat wydziału oświaty, edukacji i sportu, który przy starostwie istnieje? - Pytań jest wiele, a dotychczasowe odpowiedzi mnie nie satysfakcjonują - przekonuje poseł Paweł Szramka.

Twór biurokratyczny nr 2

Na kolejnej sesji radni powiatowi powołali Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Brodnicy. Ta instytucja połączy istniejące dotąd: Zespół Szkół Zawodowych, Regionalne Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego oraz Zespół Szkół Rolniczych w Brodnicy. W skład powołanego na sesji Centrum wchodzą: * Technikum, * Technikum im. Zesłańców Sybiru, * Zasadnicza Szkoła Zawodowa, * Zasadnicza Szkoła Zawodowa im. Zesłańców Sybiru, * Centrum Kształcenia Ustawicznego ze szkołami: Gimnazjum dla Dorosłych, LO dla Dorosłych, Szkoła Policealna dla Dorosłych, * Centrum Kształcenia Praktycznego, * Ośrodek Dokształcania i Doskonalenia Zawodowego, * Internat. Na sesji przyjęto statut nowej jednostki, która - jak argumentują władze powiatu - „skonsoliduje zasoby edukacyjne powiatu brodnickiego przez połączenie szkół i placówek prowadzących kształcenie zawodowe”. Poza formami szkolnymi CKZiU prowadzić będzie różnego rodzaju kursy zawodowe i szkolenie młodocianych pracowników.
Kto będzie dyrektorem nowego tworu - jeszcze nie wiadomo, ale nic nie wskazuje na to, aby swoje stanowiska czy pobory mieli stracić dotychczasowi dyrektorzy z trzech szkół, być może zmieni się jedynie nazwa ich stanowisk. Zazwyczaj w szkołach będących częścią zespołu szkół ich szefowie noszą tytuły kierowników, wicedyrektorów lub dyrektorów „do spraw”.

Poseł pyta - starosta odpowiada

Wspomniany poseł z Ruchu Kukiz 15, brodniczanin Paweł Szramka, jak już wspominaliśmy, zadał staroście szereg pytań zaraz po utworzeniu Powiatowego Centrum Obsługi. Przekazał nam teraz odpowiedzi, które dostał od Piotra Boińskiego.

* Dlaczego decyzja o powstaniu Powiatowego Centrum Obsługi zapadła w ekspresowym tempie, co było sygnalizowane przez wiele środowisk oraz samych radnych?
Projekt powstania PCO analizowany był już od wielu miesięcy, ale jego realizacja stała się możliwa z chwilą wejścia w życie ustawy z 25 czerwca 2015 roku o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw. Zgodnie z tą ustawą tworzenie przez jednostki samorządu terytorialnego wspólnej obsługi administracyjnej, finansowej i organizacyjnej stało się możliwe z dniem 1 stycznia. Trudno więc mówić o ekspresowym tempie.
* Czy odbyły się konsultacje w tej kwestii z udziałem dyrektorów szkół oraz środowisk pedagogicznych?
Zmiany organizacyjne związane z powstaniem PCO nie wymagają specjalnych procedur i konsultacji ze środowiskiem pedagogicznym. Z proponowanymi zmianami zostali natomiast zapoznani dyrektorzy szkół i placówek prowadzonych przez Powiat Brodnicki przed podjęciem uchwały.
* W jaki sposób Powiatowe Centrum Obsługi ma przyczynić się do ułatwienia pracy placówkom szkół, skoro już się mówi że to strata czasu, natomiast dokumenty będą ze szkół przewożone do budynku na ul. Zamkowej?
Nowa jednostka organizacyjna nie ma zadania odciążenia dyrektorów powiatowych placówek oświatowych od działalności nieedukacyjnej i racjonalizację zatrudnienia administracji. Przejęcie obsługi przez PCO nie spowoduje ograniczenia samodzielności szkół i uciążliwości w realizacji zadań. Nie będę odnosił się do tego co „się mówi”, gdyż nie ma to poparcia w żadnych racjonalnych argumentach.
* Jednym z kluczowych argumentów decyzji o powstaniu Powiatowego Centrum Obsługi jest założenie, że w ten sposób budżet sporo zaoszczędzi - proszę podać wyliczenie kosztów oraz prognozy sugerowanych oszczędności z tytułu przeniesienia obowiązków ze szkół do Centrum Obsługi?
Oszczędności są przewidywane w zakresie płac w wyniku ewaluacyjnych - przebiegających w dłuższym okresie - zmian kadrowych oraz wspólnych zakupów materiałów i usług. Do końca roku 2016 zatrudnienie w grupie administracyjnej zmniejszy się o dwa etaty (przejście na emeryturę). Zatrudnienie nowych osób z powstaniem PCO nie będzie potrzebne. Przewidywane jest też włączenie do obsługi przez PCO innych jednostek powiatowych.
* W ogłoszeniu Starosty Brodnickiego z dnia 10 lutego 2016 r. w sprawie naboru na wolne kierownicze stanowisko urzędnicze w Powiatowym Centrum Obsługi w Brodnicy określa się wymagania dla kandydata na stanowisko dyrektora. Jednym z nich jest posiadanie wykształcenia wyższego pierwszego lub drugiego stopnia. Dlaczego nie ma konkretnego sprecyzowania, w jakim kierunku studiów wyższych kandydat posiadał odpowiednie kwalifikacje w określonej dziedzinie?
Nie bardzo rozumiem, jaki zdaniem Pana Posła kierunek studiów miałby posiadać kandydat na dyrektora PCO? Uważam, że sprecyzowanie konkretnego kierunku mogłoby nas narazić na zarzut sterowania konkursem lub dyskryminacji pewnych grup zawodowych. Jak słusznie Pan Poseł zauważył wykształcenie było jednym z wymogów na to stanowisko. Dopiero spełnienie wszystkich wymagań i rozmowa kwalifikacyjna pozwala na wybranie kandydata, który daje największą gwarancję prawidłowego wykonywania zadań.

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (5)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gość1

    Oceniono 4 razy 4

    A o Tyburskim - filozofie co został ostatnio szefem terenowej ARiMR to się już nie zająkniecie na łamach gazety? Co o kolegach nie piszecie? Czy po prostu wstyd?

  • Gość: Domisia

    Oceniono 5 razy 1

    Oczywiście, że to sprawa dodatkowych stołków... Jak dotąd żadna tego typu zmiana, nie spowodowała spadku zatrudnienia w administracji. Od kilku lat ilość urzędników rośnie. jestem ciekawa, gdzie wyląduje pan T. skoro inwestycja juz prawie zosrtala zakonczona.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX