Były burmistrz nie płacił i stanął przed sądem

OFCE
11.02.2017 17:30
A A A
.

. (foto ARCHIWUM: Gdy Tadeusz F. był burmistrzem miasta i gminy Jabłonowo, brał udział w różnych spotkaniach z mieszkańcami; tu podczas obchodów Dnia Kobiet w Płowężu)

Jak burmistrz nie płaci czynszu za komunalne mieszkanie, to kto go do tego zmusi? Dopóki Tadeusz F. był pierwszym obywatelem gminy Jabłonowo, nie było mocnych. Ale obecne władze skierowały sprawę do sądu. Zwrotu kilkudziesięciu tys. zł domagają się od żony byłego burmistrza, bo to ona była głównym najemcą

Sprawa wydawałoby się jest banalna. Gmina, czyli ogół mieszkańców, jest właścicielem wielu mieszkań czy też lokali. I nimi dysponuje. Może je sprzedać, ale może je - i tak często bywa - wynajmować. Najczęściej robi to dla rodzin, których po prostu nie stać na kupno czy wybudowanie swojego lokalu mieszkalnego. W zamian oczekuje, by płacili czynsz. W tej rzeczonej sprawie nie jest to takie oczywiste, bo gminny lokal wynajmuje żona byłego już burmistrza Jabłonowa Pomorskiego.

Opowiada mieszkaniec gminy

Sporne mieszkanie mieści się w gminie Jabłonowo, a dokładnie w Konojadach - tam, gdzie kiedyś mieściła się szkoła podstawowa. Ma ponad 100 metrów kwadratowych.
- Od lat żona burmistrza za to mieszkanie nie płaciła - opowiada jeden z mieszkańców. - Z tego, co wiem, od byłego kierownika odpowiedzialnego m.in. za mienie komunalne, to nie wysyłał tej kobiecie monitów do zapłaty, bo zaraz byłby wzywany na dywanik do męża - czyli jego bezpośredniego szefa - burmistrza F. Więc dla świętego spokoju nie monitował tych zaległości ani nie występował o nakazy zapłaty, by mieć spokój w pracy i by w ogóle tę robotę mieć. Z tego co wiem to zadłużenie sięga już prawie 25 tys. zł.

To mieszkanie to ruina

Tadeusz F. od dwóch lat nie jest już burmistrzem, nie jest zatem osobą publiczną i zgodnie z prawem jego pełnego nazwiska podawać nie możemy. Ale teraz nowe władze gminy postanowiły tę sprawę wyjaśnić i rozwiązać. Przede wszystkim chcą pieniędzy za zaległy czynsz, ale ich nie otrzymują. Stąd sprawa trafiła do brodnickiego sądu. Tam Tadeusz F. podkreślał, że to mieszkanie jest w ponadstuletnim budynku dawnej szkoły i w 2002 roku jego żona podpisała umowę najmu z ówczesnym burmistrzem. Zdaniem F. od tego czasu nie przeprowadzono w budynku żadnych znaczących remontów, mieszkanie jest w katastrofalnym stanie i nikt w nim nie mieszka. Lokal nawet nie ma wychodka - jest taki, wolno stojący, 45 metrów od budynku mieszkalnego.
- Nie remontowaliśmy za swoje, bo byłby to zbyt duży koszt - stwierdził na rozprawie F. - Nie remontowałem na koszt gminy, kiedy byłem burmistrzem, bo byłoby to źle odebrane.

Nie płacą, ale chcą kupić

Pomimo że jest to ruina, to rodzina F. zaproponowała gminie wykupienie owego mieszkania, ale ze wszystkimi ustawowymi zniżkami. Orientacyjnie miałoby to kosztować 34 tys. zł. Twierdzą, że w ten sposób chcą odciążyć gminę od kłopotów. Gmina jednak stanowczo odmawia i domaga się zwrotu należnego czynszu. Jej adwokat stwierdził, że zaległości są o wiele wyższe niż suma wykupu i wpierw chcą, aby zostały płatności uregulowane. Były burmistrz F. natomiast stwierdził, że kwota czynszu jest źle obliczona, zawyżona i oczekują na jej aktualizację. Ponadto dodał, że gmina ma obowiązek ściągać czynsz, ale ma także obowiązek remontowania swojego majątku, a tego - w tym budynku - nigdy tego nie czyniła.

Świadkowie do przesłuchania

Obie strony nie zgodziły się na ugodę i sprawa została odroczona do 19 kwietnia. Przed sądem zjawić się mają świadkowie; m.in.: były kierownik zakładu komunalnego w Jabłonowie, były i obecny zastępca burmistrza gminy. Ma zostać m.in. wyjaśniona sprawa, dlaczego żona burmistrza nie otrzymywała monitów do płacenia czynszu, lub jeżeli otrzymywała, to dlaczego nie płaciła i kto dopuścił, że to mieszkanie jest tak zadłużone.

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (7)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Dosc

    Oceniono 5 razy 5

    inne mieszkania komunalne tez nie sa remontowane ale ludzie musza placic bo jak by tego nie zrobili to odrazu byly by grozby ze wywala z mieszkania itp ale ze to byly burmistrz to jemu wszystko wolno

  • Gość: mieszkaniec konojad

    Oceniono 5 razy 5

    tylko nikt nie mówi,że synek ich tam MIESZKA.............

  • Gość: FUX

    Oceniono 7 razy 3

    Ten lis ma teraz tyle roznych pytan, a czy probowal je zadawac i wyjasniac wczesniej? Czy w umowie mial napisane, ze lokal wynajmuje im sie nieodplatnie? Wstydze sie za tego brzuchacza bo konczyl ten sam ogolniak co ja. Przynosisz nam wszystkim wstyd rudy lisie!

  • Gość: artur

    Oceniono 1 raz -1

    Burmistrz to porządny chłop, ale niepotrzebnie otoczył się takimi łajdakami jak Stecki.

  • Gość: Rafał

    Oceniono 9 razy -3

    Który "dziennikarz" jest autorem tego gówna?! Jak wynika z artykułu proces się nie zakończył!!!! Jeszcze w tym posranym kraju obowiązuje domniemanie niewinności, poza tym czytać ze zrozumieniem!!!

  • Gość: Gość

    Oceniono 9 razy -3

    Jakoś nie wierzę w rzetelność dziennikarzy tej gazety, a poza tym przecież jasno jest napisane, że to żona wynajmowała, nie były burmistrz. Dla przypomnienia, poprzednia "afera" dziennikarzy śledczych "Czasu" - "Jak się kupuje w Jabłonowie", pamięta ktoś?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX