Brodnicka piramida zupełnie taka jak faraona Mykerinosa

Stefan Albrecht
17.02.2017 11:36
A A A
.

. (foto STEFAN ALBRECHT: Grobowiec w kształcie piramidy do dziś można zobaczyć na terenie dawnego cmentarza ewangelickiego, naprzeciw budynku sądu)

Czy to przypadek, że wciąż istniejąca piramida na dawnym brodnickim cmentarzu ewangelickim ma wymiary o proporcjach dokładnie takich, jak piramida egipskiego faraona Mykerinosa? Losy pochowanego tam brodnickiego lekarza są dziwnie podobne, jak starożytnego władcy

Brodnica (kiedyś Strasburg w Prusach Zachodnich) nie była szczęśliwym miastem dla dra Dittmera. Tu stracił w młodym wieku życie, tu - o czym już nie wiedział - straciło życie jego ukochane dziecko. To co po nim w Brodnicy zostało, to nagrobek i wątpliwej jakości "legendy". Jedna z tych "legend" to zwykłe pomówienia, druga to wymyślony przy biurku w 1931 roku konstrukt opowiadający, z podkreślaną patriotycznymi wstawkami powagą, o życiu doktora leżącego w czasie opisywanych wydarzeń od ośmiu lat w grobie! Zwolennikom legend proponuję w zamian legendę "jak się należy", o św. Wilgefortis, kobiecie z brodą, patronce muzykantów i kobiet mających nadzieję na dobrego męża. I jednych i drugich w Brodnicy, jak przypuszczam, nie brak.

Kontrowersyjny lekarz

Leopold Friedrich Dittmer, urodził się 3.02.1797 roku w pruskim Królewcu. Po śmierci ojca, wysokiego urzędnika wymiaru sprawiedliwości, został w wieku 10 lat posłany przez matkę - wykształconą, jak się podkreśla, kobietę - na naukę do gimnazjum dla zdolnych dzieci w Berlinie. W 1815 roku rozpoczął 5-letnie studia w wojskowej wówczas uczelni Charité, kształcącej lekarzy-praktyków głównie na potrzeby armii. Dwa lata po ukończeniu studiów, pracując jako lekarz armijny (tzw. Feldscher) w Iławie, zdobył 28.09.1822 tytuł doktora medycyny i chirurgii, w czym, jak podkreślono, pomogła mu świetna znajomość języków klasycznych. Pracę dysertacyjną o tytule "Działanie kwasu cyjanowodorowego na organizm" napisał po łacinie. Był autorem pięciu roczników wydawanego w Gdańsku terminarza z poradami dla domowych lekarzy. Publikowane przez niego porady były wyciągami z prac uznanych adeptów sztuki medycznej, lub noszą takie tytuły jak (cytuję w skrócie): "Środki przeciwko jąkaniu się", "Oczyszczanie pijawek w celu powtórnego ich użycia" czy "Przedmioty zastępujące przy złamaniach kule medyczne". Po 1831 roku wydanie kontynuował w Gdańsku dr H. S. Sinogowitz, wojskowy lekarz i chirurg. Dr Dittmer publikował też swoje doświadczenia medyczne jak i stosowane metody leczenia w prasie fachowej. Opisywane przez niego metody wzbudzały niekiedy silną krytykę innych lekarzy. Przykładem jego kontrowersyjnych propozycji może być leczenie sinicy u niemowląt poprzez wielodniowe zmuszanie ich do płaczu, czy mieszanka kichawca lekarskiego z octem i wodą jako środek leczniczy dla chorych na wściekliznę (wyciąg z nasion kichawca stosowany jest obecnie w leczeniu wszawicy i zwalczaniu pcheł).

Rok w Brodnicy i cholera

Dr Dittmer przybył do Brodnicy w 1827 roku z Susza, gdzie od 23.10.1825 pracował jako lekarz powiatowy. W momencie obejmowania po dr. Leopoldzie Zitterland stanowiska królewskiego lekarza powiatowego i sądowego, miał 30 lat i był ojcem dwojga dzieci. Utrzymywał się, zgodnie z ówczesnymi przepisami, tylko z prywatnej praktyki. Resztę obowiązków wykonywał bez wynagrodzenia. Podległy mu obszar to prócz Brodnicy - Golub, Górzno i Lidzbark. W publikacji "Neuer Nekrolog der Deutschen" z 1833 r. charakteryzuje się go jako człowieka pracowitego, zdolnego, znającego klasyczne języki, wesołego, towarzyskiego, wykształconego muzycznie, chętnie śpiewającego, silnej, dostojnej postury, miłego, męskiego i o szlachetnym wyrazie twarzy. Z jego inicjatywy w latach 1828-30 powiększono i ogrodzono cmentarz ewangelicki, na którym sam później spoczął. Zorganizował pierwszą w Brodnicy kwarantannę dla chorych na cholerę. Chcąc pomóc dzieciom z biednych rodzin prenumerował, tak jak i aptekarz Bredull i właściciel majątku w Karbowie - Krieger - czasopismo, którego dochód przeznaczony był na ten dobroczynny cel. Był członkiem naukowego towarzystwa w Gdańsku.
W 1830 roku na terenach Królestwa Polskiego (tzw. Kongresówki), którego granica przebiegała 6 km na południe od Brodnicy, wybuchła epidemia cholery wywołana przez bakterie przyniesione po raz pierwszy do Europy przez rosyjskie oddziały ściągnięte znad granicy z Indiami do tłumienia powstania listopadowego. Przyczyna choroby - bakterie przenoszone głównie przez zanieczyszczoną fekaliami wodę pitną i żywność - jak i skuteczne środki zaradcze nie były w tym czasie medycynie znane. Pismem z dnia 10.06.1831 r. dr Dittmer poinformował specjalną komisję rządową o cholerze grasującej w przygranicznym żydowskim miasteczku Dobrzyń i niebezpieczeństwie dla Brodnicy wobec niedostatecznie chronionej granicy. Pruscy spekulanci żydowscy (Schacherjuden) bez większych przeszkód sprowadzają z Polski futra, nocą zaś przekraczają granicę różni uciekinierzy i Polacy przychodzący głównie do Prus po tabakę. W tej sytuacji tereny przygraniczne wydane są na pastwę epidemii - pisał. Siedem tygodni później 27.07.1931 r. stwierdził, nie bez pewnej teatralności, pierwszy przypadek cholery w Brodnicy. W dzienniku urzędowym rejencji kwidzyńskiej z datą 28.07.1831 polecono gminom, urzędom i komunom zakup w brodnickim ratuszu wielu egzemplarzy poradnika autorstwa dra Dittmera i rozdanie go ludności na swoim terenie. W poradniku tym dr Dittmer instruował jak bez pomocy lekarskiej, tylko poprzez "prosty i uregulowany tryb życia", ustrzec się zarazy czy wręcz samemu się z niej wyleczyć. Autor poradnika zmarł 3 tygodnie później, w nocy 20.08.1831 roku, w wieku 34 lat. Najbardziej kochana przez niego trzyletnia córeczka Cecylia Adelaide zmarła dwie godziny po nim. Pochowano ich w jednej trumnie. W prowadzonej w j. niemieckim księdze zgonów brodnickiej gminy ewangelickiej odnotowano w rubryce "Choroba lub rodzaj śmierci": "cholera", i dalej "odwiedzał pilnie chorych na cholerę i zmarł wykonując swój zawód". Śmierć doktora wspomniał też w 1851 roku w swojej kronice miasta burmistrz F. A. Zermann (zmarł na cholerę w 1852 roku i został pochowany na tym samym cmentarzu co dr Dittmer). Z powodu epidemii zmarły w Brodnicy 223 osoby - na koniec 1831 roku miasteczko liczyło 2585 mieszkańców.
Po śmierci dra Dittmera stanowisko lekarza powiatowego objął 8.10.1831 sławny w późniejszych latach prekursor fizjoterapii w Prusach, dr Albert Constantin Neumann.

Pochowany w piramidzie

Nagrobek w kształcie piramidy na mogile dra Dittmera, stojący w eksponowanym niegdyś miejscu na cmentarzu ewangelickim, nie nosi żadnych znamion pozwalających zidentyfikować grób jako miejsce spoczynku chrześcijanina. Jedynie cmentarz, na którym doktora pogrzebano wskazuje na konfesję zmarłego. Taka na pierwszy rzut oka "powściągliwość" nie jest jednak czymś wyjątkowym na pruskich cmentarzach z tamtych lat. Znana w literaturze od czasów rzymskich łacińska inskrypcja "Żyłem, jak ty żyjesz, umrzesz, jak ja umarłem. Tak ubiega życie. Żegnaj, przechodniu i spełnij swe zadanie", której sformułowanie przypisuje się legendarnemu izraelskiemu królowi Salomonowi i która utrwalona została na żeliwnej płycie umieszczonej na piramidzie, także uderza swoją rzeczowością. Na płycie tej, o harmonijnym stosunku boków (około 2:1), łatwo znaleźć niedoskonałości, szczególnie w pozycjonowaniu liter, co jednak nie razi w zestawieniu z surową formą całego obiektu. Samo skrócenie imienia Friedrich jest jednak niespotykane. Imię Friedrich, szczególnie jako drugie imię w okresie panowania "starego Fryca", jak nazywano króla Fryderyka II Wielkiego, cieszyło się w Prusach wielką popularnością. W latach 1790 - 1830 imię to otrzymywało 40 - 50 proc. urodzonych chłopców. Nie sposób przypuszczać, że ludność niemiecka nie znała pisowni tego imienia i skrótów; Friedr. albo Fried. Pisownia "Fridrich" (skąd i Fridr., jak na tablicy) występuje za to w języku rosyjskim. Wszystko to wskazuje na robotę miejscowego ludwisarza - mniej doświadczonego, dysponującego skromniejszymi środkami technicznymi niż fachowcy z dużych ośrodków i nie znającego w należytym stopniu reguł pisowni j. niemieckiego.
Dlaczego krótkie życie córki Dittmera nie znalazło upamiętnienia na nagrobnej tablicy? Śmierć Cecylii w parę godzin po śmierci ojca odnotowano w każdym razie w księdze zgonów nr 7659/1, bezpośrednio pod doktorem na poz. nr 90. Cecylii nie dane było poznać świata, tak jak i świat nie poznał Cecylii; pozostała na wieki przy ojcu. Piramidalny nagrobek Kulczyckich w Międzybrodziu (powiat sanocki) kryje w sobie podobną zagadkę. Na grobowcu, będącym kopią piramidy Cheopsa w skali 1:50, nie ma żadnego napisu, mówiącego o spoczywającej tam także rodzinie Dobrzańskich. W piramidzie rodziny Fahrenheit w Rapie (powiat gołdapski) archeolodzy spodziewali się tylko jednego 3-letniego dziecka, dziewczynki Ninette. Znaleziono jednak ciała dwójki dzieci. Kim jest drugie dziecko? - nie wiadomo.

Jak piramida Mykerinosa

Ze względu na oficjalne zintegrowanie w 1816 roku w Prusach dotychczasowego systemu dwunastkowego z francuskim systemem dziesiętnym i możliwość użycia w prywatnych zleceniach jeszcze innych jednostek czy tylko opisu wielkości, nie ma sensu zastanawiać się jak sformułowano w pierwszej połowie XIX w. zlecenie dla pomnikarza. Już przy pobieżnych pomiarach brodnickiej piramidy można jednak zauważyć podobieństwo jej proporcji do znanych piramid w Gizie. Jeśli np. zadanie postawiono używając podstawowej w budownictwie w tym czasie w Prusach jednostki, tzw. "stopy budowlanej", wówczas wymiary piramidy określono z wystarczającą dokładnością jako 12,8 i 8 stóp (kwadrat u podstawy o boku 4,0 m i wysokość 2,5 m). Dokładne wymiary obiektu można jednak ustalić odsłaniając przynajmniej jedną z obecnie przysypanych krawędzi jego podstawy i pamiętając o związanym z tą piramidą stosunku 8:5, tzn. stosunku znanego z piramidy Mykerinosa. Największa piramida - piramida faraona Cheopsa - ma zbliżone proporcje, a mianowicie 11:7, jednak Herodot, sławny antyczny historyk, opisał Cheopsa i jego syna Chephrena, pochowanego w drugiej co do wielkości piramidzie w Gizie (o jeszcze innych proporcjach) jako bezwzględnych tyranów; któż - wiedząc o tym - chciałby mieć wobec tego nagrobek na podobieństwo ich piramid? Piramida Mykerinosa (ca 2520 r. p.n.e.) jest wprawdzie najmniejszą piramidą w Gizie, jednak Mykerinos znalazł u Herodota słowa uznania za wspaniałomyślność, dobroć i sprawiedliwe sprawowanie rządów. Władcę tego dotknęła wielka życiowa niesprawiedliwość; wpierw zmarła jego ukochana córka, później przepowiedziano i jemu śmierć w młodym wieku. Czy nie przypomina nam to losu córeczki dra Dittmera i jego samego?
Piramidy w Egipcie, będące niejako schodami do nieba dla zmarłego, leżą na osi północ-południe. Wykonana z grubsza tylko ociosanego kamienia piramida dra Dittmera odchylona jest od tej osi o 40 stopni i zwrócona tablicą w stronę ówczesnego rozstaju dróg na Grudziądz i Mszano (Golub). Tak jak w piramidzie faraona Mykerinosa, nachylenie jej ściany bocznej do podstawy wynosi 51,34 stopni. Dla porządku: piramida o proporcjach piramidy Cheopsa i o podstawie 4 m, byłaby o 4,54 cm wyższa od piramidy dra Dittmera. Ta różnica w wysokościach mogłaby jednak łatwo zatrzeć się w praktycznej kamieniarskiej robocie.
Wątpię, że pomysłodawcą budowy nagrobka-piramidy był sam doktor, który jeszcze 3 tygodnie wcześniej optymistycznie doradzał całej rejencji, jak samemu wyleczyć się z cholery. Kto jednak z otoczenia lekarza posiadał historyczną i techniczną wiedzę potrzebną do tak trafnego wyboru i do sformułowania zlecenia budowy piramidy?

CDN.

Stefan Albrecht, nuda.veritas@wp.pl

Źródła:

Stefan Albrecht: Brodnickie legendy i rzeczywistość, Kraków 2013
Jerzy Wultański: Brodnickie nekropolie, Brodnica 2001
A. E. Preuß: Preußische Landes- und Volkskunde, Königsberg 1835
Neuer Nekrolog der Deutschen, 9. Jahrgang 1831, 2. Theil, Ilmenau 1833
Magazin für die gesammte Heilkunde,...8. Band, Berlin 1825
Konrad Kunze: Namenkunde, dtv-Atlas, 1999
Reinhold Bichler: Herodots Welt . 2. Auflage, Akademie Verlag, Berlin 2001
Amts-Blatt der Königl. Preuß. Regierung zu Marienwerder für das Jahr 1831 vom 28.07.1831
Georg F. Hartung: Akademisches Erinnerungs-Buch für die welche in den Jahren 1787 bis 1817 die Königsberger Universität bezogen haben, Königsberg 1825
Barbara Dettke: Die asiatische Hydra, Walter de Gruyter, Berlin, New York, 1995
Die allerneusten Wasserkuren. Eine Heilschrift für Jedermann, 12. Heft, Nürnberg 1833
Berends, Dr. C. A. W.: Handbuch der praktischen Arzneiwissenschaft ., 8. Band, Wien 1831
Źródła internetowe

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (15)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Czas działać !

    Oceniono 12 razy 12

    Niestety obecnie piramida jest w fatalnym stanie. Jeśli władze miasta szybko o nią nie zadbają, potrzebny jest jej remont i wycięcie drzewa, które w nią wrasta to myślę, że za chwilę jedynymi pamiątkami po niej będą zdjęcia. Byłaby to wielka szkoda. Panie burmistrzu, drodzy radni do boju ! Znajdźcie jakieś środki na to, naprawdę nie potrzeba wiele. Może Czas B. się o to upomni na swoich łamach?

  • Gość: StrasburgWpr

    Oceniono 8 razy 8

    Piramida to nie jedyny niszczejący w Brodnicy zabytek. Zniszczyli rynek i pozwolą aby reszta zabytków też popadła w ruinę.

  • Gość: Zwyczajny Kowalski

    Oceniono 5 razy 5

    Ciekawa i zastanawiająca opowieść. Z tekstu wynika że Brodnica nie należała do Królestwa Polskiego (tzw. Kongresówki), którego granica przebiegała 6 km na południe od Brodnicy.Poza tym o jakim przygranicznym żydowskim mieście opowiada autor tekstu? Czy chodziło mu o oddalony o 78 km ( patrzac w lini prostej) Dobrzyń nad Wisłą, czy miał na myśli oddalony od Brodnicy o 28 km ( w lini prostej ) Golub Dobrzyń.Czekam na ciąg dalszy opowieści. Pozdrawiam Wszystkich Brodniczan.

  • Gość: Ciekawska

    Oceniono 2 razy 2

    Świetny artykuł.
    O co chodzi z piramidą i masonami panie Edku?

  • Gość: Edek

    Oceniono 1 raz 1

    Żydowskimi miasteczkami na tym terenie były Dobrzyń nad Drwęcą i Rypin,ale było ich pełno również w Górznie i nawet w Księtem mieli knajpe.

  • Gość: koma

    0

    Hey redakcja, a co znaczy to CDN. ?

  • Gość: Edek

    Oceniono 7 razy -3

    Piramidy jako nagrobki to masoński wymysł i ten cały barani łeb Ditmer widać był takim ,podobnie było na Mazurach w m.Rapa ,zobacz to: mojemazury.pl/418401,Mazury-Piramida-w-Rapie-czeka-na-drugie-zycie.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX