Na sesji rady miejskiej poruszane są różne sprawy. Jeszcze kiedy aura była cieplejsza i rosła trawa, ten temat był podejmowany kilka razy.
- Kwestia utrzymania zieleni na rondzie Olsztyńskim i ul. Wesołej. Kto jest zarządcą? - zapytała radna Brygida Bartkowska.
- Zarząd Dróg Krajowych i Autostrad - odpowiedział burmistrz Jarosław Radacz. - Niejednokrotnie monitowaliśmy tę sprawę. Wybrano taką firmę na trzy lata. Nie mamy prawa, żeby za nich prace wykonywać.
- Dużo już na ten temat rozmawialiśmy - zauważył radny Jacek Furgalski. - Sytuacja się pogarsza. Te ronda w ogóle nie są utrzymane. Mamy się za miasto turystyczne, przynajmniej mamy takie ambicje. Każdy wjeżdża do tego miasta samochodem. Wiemy, że to należy do ZDKiA. Trzeba tysiące e-maili (moim zdaniem) i wizualizacja. Cała droga nr 15 [ta w kierunku na Toruń i Olsztyn - przyp. red.] jest zadbana, tylko w Brodnicy nie. Albo interwencje burmistrza odniosły odwrotny skutek i oni udowadniają, że my zarośniemy z tymi rondami. Szanuję pana zaangażowanie, panie burmistrzu, ale nie widać jakiegoś postępu. W ostateczności utrzymajmy te ronda.
- Szef ZDKiA ma świadomość, jak to wszystko wygląda - odpowiada burmistrz Radacz. - Z umowy wynika, że rondo będzie koszone cztery razy do roku. I my "głową muru nie przebijemy". Dopóki ta umowa nie zostanie rozwiązana. Bardzo chętnie bym przyjął utrzymanie tego ronda, ale to niemożliwe.
- Może w czynie społecznym? - zaproponował radny Piotr Grążawski.
- Zapraszam w sobotę... I gdybyśmy nagrali film, jak mieszkańcy radzą sobie z utrzymaniem rond, wysłali film do ZDKiA, to może ktoś by się "obudził" - zakończył temat radny Artur Dombrowski.
Trawa samoistnie wyschła. Temat zapewne powróci późną wiosną.