Nasi ratownicy dostali medale

RS
11.02.2018 13:26
A A A
.

. (Fot. RS: Kierownik Brodnickiej Drużyny WOPR Stanisław Kowalski ze złotym medalem z liściem laurowym 'za zasługi'.)

Dwóch brodnickich ratowników z Brodnickiej Drużyny Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego nagrodzono w Toruniu medalami za długoletnią pracę w strukturach rejonu toruńskiego i zasługi. Stanisław Kowalski otrzymał złotą odznakę WOPR z liściem laurowym, a Patryk Kulka - brązową

Okazją do spotkania woprowców w grudniu była 40. rocznica powstania rejonowego WOPR w Toruniu. Na jubileusz przybyli zaproszeni ratownicy wodni, długoletni działacze oraz osoby z wielu względów zasłużone za współdziałanie i współpracę. Zasłużonym medale przyznał Zarząd Główny w Warszawie na wniosek Zarządu Rejonowego w Toruniu. Odznaczenia wręczył prezes Wojciech Lewko.
Wśród odznaczonych znalazło się dwóch brodniczan: Stanisław Kowalski - pomysłodawca, założyciel i obecny kierownik Brodnickiej Drużyny WOPR oraz ratownik tejże drużyny Patryk Kulka. Kowalskiego uhonorowano złotą odznaką WOPR, a brązową otrzymał Kulka.
- Działająca od 17 lat Brodnicka Drużyna WOPR zrzesza obecnie ponad 30 ratowników - wyjaśnia Stanisław Kowalski, który do posiadanej w kolekcji brązowej i srebrnej odznaki dołożył teraz złotą. - Ile osób uratowałem z topieli, tego nie liczę, ale wielu osobom pomogłem na wodzie. Podczas wakacji ta pomoc przekłada się też na edukację dzieci i młodzieży oraz turystów. Edukację na temat zagrożeń na lodzie staram się prowadzić także zimą. Cieszę się, że oprócz mnie za społeczną pracę medal otrzymał także Patryk Kulka.
Przed nadchodzącymi feriami ratownicy Brodnickiej Drużyny WOPR w swoim apelu lodowym kierowanym do dzieci i młodzieży, wędkarzy i amatorów sportów zimowych ostrzegają i radzą, by w ogóle nie wchodzić na tafle lodowe na jeziorach i innych zbiornikach wodnych. Wśród ratowników wodnych w ogóle nie istnieje takie pojęcie jak gruby lód. Ze względu na zmienne warunki atmosferyczne jego grubość może w bardzo krótkim czasie zmniejszyć się do tego stopnia, by móc się załamać w każdej chwili pod ciężarem człowieka. Ratownicy ostrzegają, że duża odpowiedzialność spoczywa na rodzicach dzieci, którzy przede wszystkim powinni edukować swoje pociechy i wskazywać na zagrożenia.
- Jeśli już musimy wejść na lód, róbmy to w asyście kilku osób, mając do dyspozycji linę zabezpieczającą, narzędzia do ratowania tonącego i nierozładowany telefon, na wypadek konieczności powiadomienia służb niosących ratunek - radzi Kowalski - Wędkarze oraz inne osoby korzystające z tafli lodu powinni informować domowników, na jakim jeziorze przebywają i kiedy zamierzają wrócić. Koniecznie należy uważnie obserwować też zmieniające się warunki pogodowe.
Brodniccy WOPR-owcy radzą, by zamiast wchodzić na kruchy i nieprzewidywalny lód jezior - lepiej korzystać z nawierzchni ślizgawek i lodowisk przyszkolnych.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX