Obaj synowie Anny i Jana Orzechów od najmłodszych lat zostali zarażeni szczypiorniakiem. Tata zabierał ich na mecze i turnieje, a oni rozpoczęli treningi w prowadzonym przez niego MKS. Po ukończeniu nauki w III LO w Brodnicy dalej kontynuowali karierę w Gdańsku. Jednocześnie zgłębiali przepisy gry w piłkę ręczną. Najpierw prowadzili mecze w rozgrywkach szkolnych, by po uzyskaniu licencji sędziować ligowe mecze wojewódzkie. W miarę zdobywanych kwalifikacji stopniowo awansowali w hierarchii sędziowskiej, aż zadebiutowali w Ekstraklasie kobiet. Poprowadzili mecz Vistalu Gdynia z udziałem brodniczanki Natalii Kowalczyk przeciwko drużynie UKS PCM Kościerzyna. W sumie zaprezentowali się w damskiej superlidze 10 razy. Na początku lutego bieżącego roku dano im szansę w męskiej konfrontacji na boisku w Elblągu pomiędzy ekipami Meble Wójcik i Energa MKS Kalisz. Do tej pory mieli okazję gwizdać dwa razy Wiśle Płock, raz Azotom Puławy w składzie z Patrykiem Kuchczyńskim i raz Vive Kielce. Jednak najważniejszym wydarzeniem było poprowadzenie meczu ćwierćfinałowego o mistrzostwo Polski z udziałem Wybrzeża Gdańsk, które podejmowało Płock. Ogólnopolską transmisję przeprowadziła telewizja nSport+. Przed rozpoczęciem meczu zaprezentowano dwójkę sędziowską podkreślając, że pochodzą z Brodnicy. Zdaniem komentatorów spisali się bardzo dobrze i wystawiono im wysokie noty. - Na razie mamy na koncie pięć spotkań. Mam nadzieję, że na tym nie poprzestaniemy, a obecny sezon traktujemy jako wstęp do większej kariery - podkreśla starszy z braci Michał - Obaj liczymy na prowadzenie spotkań międzynarodowych i to już w niedalekiej przyszłości. Przy okazji pragniemy podziękować naszym rodzicom za możliwość realizacji naszych pasji, a ja także mojej żonie Katarzynie za wyrozumiałość.