Kręta i wąska szosa na trasie Brodnica - Zbiczno jest już 10 lat po generalnym remoncie. Jak sami drogowcy przyznają jest jednak zbyt wąska, by wytrzymać natężony ruch zwłaszcza ciężarówek, które załamują pobocza. Nawierzchnia jest już mocno spękana i wymaga remontów.
- Od wielu lat monitujemy o dokonanie napraw, chcąc nawet współfinansować to zadanie, ale bez skutku - twierdzi wójt gminy Zbiczno Wojciech Rakowski. - Doradzałem dyrektorowi Zarządu Dróg Powiatowych Czesławowi Głowackiemu, by wypełniać łuki drogi na przykład kostką bazaltową, jak to jest stosowane w sąsiednim województwie, dzięki czemu można nieco poszerzyć jezdnię i poprawić bezpieczeństwo podróżnych. Za głosem mieszkańców monitujemy również o wycinkę drzew rosnących na poboczach i utrudniających widoczność przy wyjeździe z posesji. Również bez skutku.
Jak wynika z dokumentacji, ta walka na pisemne monity trwa od wielu lat. Tymczasem natężenie ruchu, zwłaszcza latem, na tej trasie wzrasta. Również nocą bywa niebezpiecznie, gdy ciężarowe auta, nie chcąc haczyć naczepami będących w skrajni gałęzi drzew - zjeżdżają do środka osi i tworzą tym samym sytuacje potencjalnie niebezpieczne dla innych użytkowników drogi.
- Starostwo buduje nowe drogi, a przez brak remontu starych, rozlatują się wielokilometrowe odcinki, które za jakiś czas będą wymagać wielomilionowych nakładów i przez to trudno będzie je odbudować - zauważa wójt - Przy remontach nie ma jednak przecinania wstęg, może tu leży problem? Poraża mnie bezczynność starostwa i niemoc w załatwianiu własnych zadań. Dlatego gmina Zbiczno i rada, choć leżało to w kompetencjach powiatu, przejęła pasy drogowe we wsiach Ciche, Zbiczno i Gaj i na własny koszt pobudowała chodniki. W pozostałych miejscowościach powstały chodniki przy udziale naszych środków. Prawda jest taka, że w wielu sprawach wyręczamy powiat. Kolejny przykład to przebudowa skrzyżowania w Sumowie o wartości blisko miliona złotych, w całości wykonana na koszt gminy Zbiczno. Choć powinien zrobić to powiat, nie dołożył do tego nawet złotówki. Nie mogąc liczyć na powiat rozpoczęliśmy również wykup gruntów poza pasem drogowym na odcinku Zbiczno - Ciche, gdzie we współpracy z Nadleśnictwem chcemy budować ścieżkę pieszo-rowerową. Mieszkańcy gmin, nie identyfikują właścicieli poszczególnych odcinków dróg i przychodzą do swoich wójtów i radnych, od nich domagając się rozwiązań. Tak zaczęło się dofinansowywanie działań powiatu i przejmowanie części jego obowiązków. Uważam to za skandaliczne, bo gminy finansują to, czego nie powinny ze szkodą dla zadań własnych.
Następny problem drogowy to trasa Sosno - Zbiczno. Mieszkańcy skarżą się, że wody opadowe z ulicy rozmywają plażę nad jezioro Sosno, a powiat nic nie robi, by zaradzić tej sytuacji. Także mocno zdezelowany asfalt na tym odcinku nie wytrzymuje próby czasu i wymaga napraw. Wójt twierdzi, że aby skłonić Zarząd Dróg do rozpoczęcia działań w tym kierunku, gmina na swój koszt zleciła opracowanie dokumentacji technicznej i prawnej, pozwalającej do złożenia wniosku o Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej (ZRID), a to zadanie należało do powiatu.
- Tymczasem w skierowanym do mnie piśmie z 28 maja tego roku dyrektor Głowacki twierdzi, tu cytat: "dużym zaskoczeniem jest dla nas obecna nagła troska Pana Wójta o terminowe i szybkie działania związane z kolejnymi etapami przygotowania podmiotowej inwestycji". Czy tak się traktuje partnera, który był prekursorem dokładania powiatowi do zadań inwestycyjnych, w czasie, gdy żadna gmina nie chciała dokładać? Czuję się urażony słowami dyrektora - twierdzi wójt Rakowski.
Kolejny problem drogowy, wskazany przez wójta, to chęć poprawy bezpieczeństwa pieszych i podróżnych w Grzmięcy, przy Miętowym Gaju, a także siedzibie Brodnickiego Parku Krajobrazowego i Muzeum Rybołówstwa Śródlądowego, tak licznie odwiedzanego przez dzieci i turystów. Między siedzibą parku, a muzeum krążą oni pieszo, a chodników nie ma tam w ogóle, choć to kolejne zadanie powiatu.
- Przypomnę, jak trudna była historia budowy ścieżki pieszo-rowerowej z Brodnicy do Zbiczna - wskazuje dalej wójt Rakowski. - Jej budowa została zainicjowana w 2007 roku przy współpracy z nieodżałowanej pamięci wicestarostą Markiem Kazimierkiewiczem, po którego śmierci zablokowano budowę. Dopiero śmiertelny wypadek i ogromna presja społeczna wpłynęły na powiat, który, jak dodam w partnerstwie z trzema samorządami zdołał wybudować ścieżkę. Jestem zdziwiony brakiem działania ze strony przewodniczącego Rady Powiatu Romana Pytlasińskiego, który nie potrafi zdyscyplinować władz powiatu i poprawić relacji z gminami. Jestem oburzony ciągłym lekceważeniem i wzywam starostę do dokonania napraw i poprawy bezpieczeństwa na drogach. Jeśli moje wezwanie nie odniesie skutku, nie mając innych środków oddziaływania złożę skargę do Rady Powiatu na bezskuteczność działań starosty w kwestii remontowania dróg, o czym poinformowałem radnych gminy Zbiczno.
O wszystkich bolączkach wójta poinformowaliśmy dyrektora ZDP w Brodnicy.
- W zasadzie nie wiem, czym uraziłem pana wójta, bo w swoim zamiarze chcę tylko dobrze wykonywać swoją pracę - tłumaczy Czesław Głowacki, dyrektor ZDP. - Wkrótce odpiszę na wszystkie zarzuty wójta. Jeśli chodzi o odwodnienie plaży nad jeziorem Sosno, prace rozpoczniemy za półtora tygodnia. Z uwagi na bardzo wilgotny rok i liczne przełomy w ulicach, nasz harmonogram prac uległ niestety przesunięciu, ale będzie wykonany.
Mimo wielokrotnych prób nie udało nam się skontaktować z przewodniczącym Romanem Pytlasińskim.