Na brodnickim rynku hitem był występ zespołu naśladującego Elvisa Presleya. Zabawę na Dużym Rynku zorganizował Brodnicki Dom Kultury. Od godz. 22 puszczano muzykę z płyt, potem wystąpił zespół jazzowy z Francji oraz The Kings Freinds. To właśnie co ostatni podczas grania utworów z repertuaru Presleya porwali do tańca licznie zgromadzony tłum. O północy niebo na miastem było kolorowe, a to przez kilkuminutowy pokaz fajerwerków. Nie zabrakło też życzeń złożonych przez przedstawicieli miasta. Nad bezpieczeństwem zgromadzonych czuwało kilku policjantów.
W Polmo na balu podczas nocy sylwestrowej bawiło się 200 osób. To już prawdziwa tradycja, bo w tym miejscu nowy rok wita się nieprzerwanie od 20 lat. Wszystkie dania na stołach zostały przygotowane przez restaurację ?U Bosmana" (w menu znalazł się m. in. faszerowany pstrąg i flaki ). O oprawę muzyczną zadbał zaś zespół Zodiak, który także już od kilku lat gra w sylwestra właśnie w Polmo. Tej nocy najczęściej było można usłyszeć największe przeboje z lat 60 i 70, jak i również najnowsze hity.
Przy muzyce przygotowanej przez dysk dżokeja 45 osób bawiło się w Pubie Obssesion w Brodnicy. Obecni na imprezie to głównie stali bywalcy lokalu. Podczas wieczoru królowała kuchnia polska, a największą atrakcją była możliwość zaprezentowania swoich umiejętności wokalnych podczas konkursów karaoke.
Taniec kotylionowy to jedna z części nocy sylwestrowej, jaką przygotowali dla gości organizatorzy zabawy w hotelu Happy End. Były liczne konkursy tańca, na podstawie których wybrano miss i mistera balu. Daniem głównym były polędwiczki faszerowane w trzech smakach. Oprócz tego serwowano też żur staropolski i inne dania tradycyjne.
W hotelu Europa goście bawili się przy dźwiękach zespołu Casis. Serwowano tradycyjną polską kuchnię, a zgromadzeni chętnie brali udział w licznych zabawach tanecznych i konkursach.
Tłoczno było U Bosmana, gdzie bawiło się łącznie około stu par. Dla gości przygotowano wiele atrakcji m. in. mierzenie najdłuższych kobiecych nóg na balu. Wybrano miss i mistera balu, a koncert dał zespół Ron Band. Dania wieczoru to jesiotr faszerowany i sushi.
34 pary bawiły się w Kasynie Wojskowym. Do rytmu przygrywali goście z Lidzbarka Welskiego, spożywano kuchnię polską, a sylwester zakończył się tutaj dopiero o godzinie 5 nad ranem.
Bawiono się nie tylko w Brodnicy. Na przykład na balu w Wichulcu bawiło się aż 150 osób, podawano wiejskie jadło, a do tańca przygrywał zespół ?Albatros". W Górznie wielki bal na 93 pary urządzono w hali sportowej przy Zespole Szkół. Organizatorami byli: rada rodziców, której pomagali nauczyciele i grupa uczniów z gimnazjum. W Górznie bawiono się też w ośrodku Wilga, pensjonacie Jagódka, w gospodarstwach agroturystycznych, w domu kultury bawiła się spora grupa młodzieży. Od godz. 22 trwała zabawa na górznieńskim rynku przy muzyce z płyt. Za konsoletą siedział Łukasz Drążkowski. O północy przy wystrzałach korków szampana i dźwięku syren strażackich mieszkańcy Górzna składali sobie życzenia noworoczne. Orędzie noworoczne ze sceny na rynku wygłosił burmistrz Robert Stańko. Potem były fajerwerki, petardy i grupowe tańce na betonowym parkiecie.
Podobnie jak w Brodnicy i w Górznie bawiono się na rynku w Jabłonowie, gdzie na żywo grał zespół Cicha Woda. Zabawy zorganizowano też w tamtejszych lokalach.
W Polmo na balu podczas nocy sylwestrowej bawiło się 200 osób. To już prawdziwa tradycja, bo w tym miejscu nowy rok wita się nieprzerwanie od 20 lat. Wszystkie dania na stołach zostały przygotowane przez restaurację ?U Bosmana" (w menu znalazł się m. in. faszerowany pstrąg i flaki ). O oprawę muzyczną zadbał zaś zespół Zodiak, który także już od kilku lat gra w sylwestra właśnie w Polmo. Tej nocy najczęściej było można usłyszeć największe przeboje z lat 60 i 70, jak i również najnowsze hity.
Przy muzyce przygotowanej przez dysk dżokeja 45 osób bawiło się w Pubie Obssesion w Brodnicy. Obecni na imprezie to głównie stali bywalcy lokalu. Podczas wieczoru królowała kuchnia polska, a największą atrakcją była możliwość zaprezentowania swoich umiejętności wokalnych podczas konkursów karaoke.
Taniec kotylionowy to jedna z części nocy sylwestrowej, jaką przygotowali dla gości organizatorzy zabawy w hotelu Happy End. Były liczne konkursy tańca, na podstawie których wybrano miss i mistera balu. Daniem głównym były polędwiczki faszerowane w trzech smakach. Oprócz tego serwowano też żur staropolski i inne dania tradycyjne.
W hotelu Europa goście bawili się przy dźwiękach zespołu Casis. Serwowano tradycyjną polską kuchnię, a zgromadzeni chętnie brali udział w licznych zabawach tanecznych i konkursach.
Tłoczno było U Bosmana, gdzie bawiło się łącznie około stu par. Dla gości przygotowano wiele atrakcji m. in. mierzenie najdłuższych kobiecych nóg na balu. Wybrano miss i mistera balu, a koncert dał zespół Ron Band. Dania wieczoru to jesiotr faszerowany i sushi.
34 pary bawiły się w Kasynie Wojskowym. Do rytmu przygrywali goście z Lidzbarka Welskiego, spożywano kuchnię polską, a sylwester zakończył się tutaj dopiero o godzinie 5 nad ranem.
Bawiono się nie tylko w Brodnicy. Na przykład na balu w Wichulcu bawiło się aż 150 osób, podawano wiejskie jadło, a do tańca przygrywał zespół ?Albatros". W Górznie wielki bal na 93 pary urządzono w hali sportowej przy Zespole Szkół. Organizatorami byli: rada rodziców, której pomagali nauczyciele i grupa uczniów z gimnazjum. W Górznie bawiono się też w ośrodku Wilga, pensjonacie Jagódka, w gospodarstwach agroturystycznych, w domu kultury bawiła się spora grupa młodzieży. Od godz. 22 trwała zabawa na górznieńskim rynku przy muzyce z płyt. Za konsoletą siedział Łukasz Drążkowski. O północy przy wystrzałach korków szampana i dźwięku syren strażackich mieszkańcy Górzna składali sobie życzenia noworoczne. Orędzie noworoczne ze sceny na rynku wygłosił burmistrz Robert Stańko. Potem były fajerwerki, petardy i grupowe tańce na betonowym parkiecie.
Podobnie jak w Brodnicy i w Górznie bawiono się na rynku w Jabłonowie, gdzie na żywo grał zespół Cicha Woda. Zabawy zorganizowano też w tamtejszych lokalach.










