Artystyczne lato w Górznie "U Teodoryka"

19.08.2010
A A A Drukuj

Zajęcia z gliny pod kierunkiem Magdy Sobieskiej

Warsztaty rękodzieła, wystawy i plenery artystyczne prowadzi latem Galeria "U Teodoryka" przy Liceum Katolickim w Górznie.

W galerii przez cały lipiec prowadzono zajęcia z rękodzieła artystycznego. Dzieci i młodzież nie tylko z Górzna, ale także wypoczywający w tej miejscowości podczas obozów i kolonii, poznawała tajniki produkcji papieru czerpanego, grafiki, linorytu oraz wyrobu ozdób i naczyń z gliny. Zajęcia z tych tematów prowadzili specjaliści oraz osoby zaprzyjaźnione z górznieńską galerią. Na zajęcia ceramiczne prowadzone przez Agnieszkę Magdziak i Magdę Sobieską przychodziła grupa dzieci z samego Górzna oraz koloniści goszczący w lipcu z różnych zakątków Polski.
- Do Górzna przyjechaliśmy z Ciechanowa. Przybywamy tu już siódmy rok z rzędu. Mieszkamy w ośrodku Wilga. To takie nasze podsumowanie całorocznej pracy w świetlicy socjoterapeutycznej przy Chrześcijańskim Stowarzyszeniu Dobroczynności. Przez cały rok dzieci mają zajęcia na miejscu, a w porze wakacji wyjeżdżają do Górzna na kolonie. Z tym miejscem jesteśmy już bardzo zaprzyjaźnieni - opowiada opiekunka grupy Zofia Benbenkowska. - Tego lata wykonywaliśmy ozdoby z siana, lepiliśmy naczynia z gliny, produkowaliśmy papier czerpany i teraz czekamy na zajęcia z grafiki. Galeria ?U Teodoryka? i program przez nią proponowany jest dla nas dużą atrakcją - dopowiada pani Zofia.
Około 50 dzieci podzielonych na grupy przez kilka dni przychodziło do galerii.
- Aby grafika mogła powstać, trzeba najpierw pomyśleć o projekcie. Każdy z was ma swoje patrzenie konturem, plamą, siatką, linią. Z tych pomysłów ma powstać coś białego i czarnego - tak zaczyna zajęcia z grafiki artysta plastyk Jadwiga Wszołek z Fiałek.
Bywalcy galerii bardzo chętnie udzielali się ?w glinie?. Dzieci lepiły miseczki, łódki, domki, postacie. Na tapetę poszedł nawet legendarny górznieński ?topielec?.
- Ja zrobiłem z gliny kubek. Taki chciałbym mieć w domu i pić z niego herbatę albo oranżadę. To nie było trudne zajęcie, bo kubek lepiłem przez pół godziny - mówi Grześ Kwiatkowski z Górzna.
Na zajęcia ceramiczne przychodził regularnie Łukasz Żbikowski, też z Górzna.
- To, co zrobiłem, to jest topielec. On chyba tak wyglądał i może jeszcze grasuje na dnie naszego jeziora. Zrobiłem też obrazek, a na nim kwiaty jak kwitną. Teraz to wszystko będzie wypalane w specjalnym piecu. Chyba topielca będę mógł sobie zabrać do domu - wyjaśnia Łukasz.
Lipcowe warsztaty przeprowadzono w ramach projektu unijnego stworzonego przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Górznie. W zajęciach uczestniczyły m.in. dzieci rodzin objętych opieką ośrodka.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX