O jego sukcesie w Pucharze BMW i głównej nagrodzie (nowym samochodzie BMW serii 1 wartym ok. 120 tys. zł) pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu. Teraz trochę więcej szczegółów, tym bardziej, że - jak się okazuje - Waldek nie miał wyjścia, musiał wygrać. Żona mu powiedziała, że jak tego nie uczyni to będzie spał przed drzwiami na wycieraczce. No i co miał robić?
W drodze po bmw
W sierpniu, po trzech zwycięskich wyścigach w tej rywalizacji, w Lausitz, Bratysławie i w czeskiej miejscowości Most, kolejnych pięć wyścigów rozegrano na torze w Poznaniu.
- Nie spodziewałem się, ani nikt z branży i fanów tego sportu, że narzucę w nich takie tempo, że żaden z pozostałych 22 rywali nie będzie w stanie dotrzymać mi tempa - opowiada Waldek. - Wszystkie wyścigi przebiegły wręcz koncertowo, zdobywałem we wszystkich pierwsze pole startowe (Pole position) i wiedziałem, że konkurencja będzie miała ciężko. Dlatego w ostatnich dwóch wyścigach postanowiłem zrobić show. Spokojnie rozpoczynałem wyścig pozwalając dwóm najszybszym rywalom na prowadzenie i goniłem. Szybko poradziłem sobie z pierwszym zawodnikiem, aby drugiego zostawić sobie ?na deser? i zaatakowałem na ostatnim okrążeniu. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że podczas tak szybkiego tempa wykręciłem rekord jednego okrążenia w Pucharach Amatorskich bijąc swój rekord życiowy aż o 2 sekundy.
Nasz sportowiec roku 2007, 2008 i 2009 zdobył maksymalną ilość - 200 punktów wygrywając główną nagrodę pucharu - nowy samochód BMW serii 1, gdzie drugi zawodnik w tabeli Marcin Małecki z Poznania zdobył 141 punktów i wygrał motocykl BMW F800R.
Sukcesy chodzą parami
Równolegle z Pucharem Markowym (BMW) Chełkowski startował jeszcze w klasie SuperStock 1000 - Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostwach Polski. W tej kategorii zdobył tytuł wicemistrza Polski ustępując tylko Andy'emu Maklau - Austriakowi, który w Mistrzostwach Świata w wyścigach motocyklowych stawał na podium w latach 1992-2004.
Sukcesy naszego motocyklisty docenił Polski Związek Motorowy przyznając mu wyróżnienie za debiut roku 2010.
Przy okazji tak dobrych wyników Chełkowski postanowił też wziąć udział w Mistrzostwach Europy Alpe Adria. W tej kategorii Waldek wziął udział tylko w 3 z 9 wyścigów zdobywając kolejno: 6, 7 i 8 miejsce. Tylko te 3 wyścigi pozwoliły osiągnąć 13 miejsce wśród 50 zawodników w klasyfikacji Generalnej sezonu 2010. Ale niestety oficjalnie Waldek zajął 22 miejsce gdyż nie uczestniczył w wymaganych minimum 4 wyścigach. Co by było gdyby Waldek pojechał jeszcze w tym jednym - czwartym tym wyścigu? Być może była by szansa na pierwszą dziesiątkę.
Nasz krajan w zakończonym sezonie wystartował w 20 wyścigach i 40 kwalifikacjach. W całym sezonie miał tylko jeden upadek podczas treningów w deszczu w niemieckim Lausitz. Jeździł motocyklem - prawie 230-konne BMW S1000RR, które spisywało się bez zarzutów.
- Chciałbym bardzo podziękować mojej kochanej żonie Ilonie za pomoc w tym sezonie a mamie Stanisławie za wyrozumiałość i wytrwałość. Nie można zapominać też o sponsorach firmie Comp SA oraz Lenovo - bez nich moje starty byłyby nie możliwe. Teraz przygotowuję się, także logistycznie do startów w nadchodzącym sezonie. Być może będą w nim starty w Mistrzostwa Europy czy nawet Świata
Wszystkich, którzy chcą śledzić losy Waldka zapraszamy na jego stronę: www.chelkowski.pl