O tym, że juniorska piłka ręczna w Brodnicy mocno stoi, przekonują wyniki młodzieżowców MKS, którzy do spółki ze szczypiornistkami od lat regularnie notują dobre wyniki w turniejach ogólnopolskich. Tą samą drogą podążali niegdyś inni brodniczanie, którzy teraz występują w najlepszej lidze szczypiorniaka w Polsce. Jan Orzech, Leszek Kisielewicz, Jerzy Fogiel i Michał Kwas – ich byli trenerzy mogą teraz z dumą obserwować swoich wychowanków na ekranach telewizorów.
Aktualnie najbardziej doświadczonym brodniczaninem w PGNiG Superlidze mężczyzn jest Tomasz Klinger, który występuje na pozycji rozgrywającego w Chrobrym Głogów. Urodzony w 1991 r. szczypiornista w dziewięciu rozegranych spotkaniach zgromadził 11 bramek. Skuteczność rzutowa Klingera to 44 proc., natomiast jego Chrobry z 10 punktami w tabeli plasuje się na ósmym miejscu. Zdaniem obserwatorów Klinger pod względem sportowym odżył w Głogowie, do którego przeniósł się z Kwidzyna.
Kolejnym wychowankiem MKS występującym na najwyższym szczeblu rozgrywkowym jest Kamil Netz. Podobnie jak Klinger Netz również jest rozgrywającym, ale leworęcznym. Kamil gra w Kwidzynie, w klubie, w którym niegdyś występował Klinger. Netz urodził się w 1996 r. Podobnie jak starszy kolega z Chrobrego w dziewięciu spotkaniach tego sezonu zdołał rzucić 11 bramek. Skuteczność Netza została skalkulowana na poziomie niespełna 39 proc. MMTS Kwidzyn ma w tym sezonie spore problemy z kontuzjami, które tym razem omijają brodniczanina. Przypomnijmy: leworęczny rozgrywający w przeszłości zmagał się z poważną kontuzją kolana. Kwidzyn po dziewięciu kolejkach zajmuje 11. pozycję w stawce.
Ostatnim brodniczaninem, który dołączył do grona elity przed tym sezonem, jest Artur Sadowski. Podobnie jak koledzy z rodzinnego miasta występuje na pozycji rozgrywającego, a z Klingerem święcił historyczne dla klubu sukcesy w juniorskim szczypiorniaku. To oni m.in. wywalczyli jak dotąd jedyne mistrzostwo Polski w historii MKS. Popularny Sadek broni barw gdańskiego Wybrzeża, w którym dotychczas rozegrał osiem spotkań ligowych. Brodniczanin zdołał rzucić cztery gole, a jego skuteczność została oszacowana na poziomie prawie 67 proc. Sadowski w stawce wychowanków MKS grających na tym poziomie zdaje się najmniej doświadczonym szczypiornistą, gdyż to jego pierwszy sezon w PGNiG. Kiedy przed kilkoma tygodniami rozmawialiśmy z 28-latkiem na naszych łamach, zdawał się świadomy wyzwania, które podejmuje. Jak na nowicjusza radzi sobie całkiem przyzwoicie, choć z pewnością on sam ucieszyłby się bardziej, gdyby jego Wybrzeże było wyżej w tabeli. Gdańsk zgromadził dziewięć punktów i zajmuje 12. lokatę w stawce 14 zespołów.
Naszych szczypiornistów można niekiedy obserwować na kanale TVP Sport. 10. seria spotkań rozpoczyna się już dziś. Brodnickim piłkarzom ręcznym życzymy zdrowia i wielu minut na parkiecie.