W pierwszych dniach stycznia odebraliśmy kilka podobnych głosów od naszych Czytelników.
– Co za kolejka w tym wydziale komunikacji! Cały dzień straciłem, żeby załatwić sprawę. Chyba za mało ludzi tam zatrudniają – skarżył się przedsiębiorca z Brodnicy.
Jak ustaliliśmy, wielogodzinne czekanie w kolejce dotyczyło dni roboczych po Nowym Roku. Wcześniej problemów nie było.
– Takie kolejki związane są z faktem, że ogólnopolskie media postraszyły kierowców w sprawie zmian w przepisach. Chodzi o kary finansowe, które teraz można dostać za brak rejestracji auta w terminie – informuje wicestarosta brodnicki Stanisław Kosakowski. – Wydaje mi się, że do końca stycznia sytuacja powinna wrócić do normy – dodaje wicestarosta.
Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym wprowadziła obowiązek rejestrowania pojazdu w terminie 30 dni od daty nabycia pod groźbą kar finansowych od 200 do 1000 zł. Jak się okazuje, wielu kierowców z tym obowiązkiem dotąd się nie spieszyło i teraz szturmują urząd. Jak podaje jednak Portal Samorządowy, Departament Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury zapewnia, że przepis o karach dotyczy tylko kierowców, którzy kupili auto po Nowym Roku, a więc w ogóle pierwsze kary będą naliczane dopiero w lutym. Inna sprawa, że obowiązek rejestracji w ciągu miesiąca dotyczy tylko samochodów sprowadzonych do Polski z krajów Unii Europejskiej. W przypadku kupienia samochodu na terenie kraju (nowego lub używanego) wystarczy w starostwie zgłosić fakt nabycia, co jest procedurą znacznie prostszą i krótszą. Tylko że gdy już kierowca swoje odczeka, to od razu decyduje się na rejestrację, aby mieć to z głowy.