Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Brodniczanin Krzysztof Nawrocki ma 46 lat.

- To pełen chęci życia, radości i miłości mężczyzna, który by oddał serce na dłoni, pomógłby całym sobą - mój mąż. A teraz potrzebuje pomocy. Koszmar zaczął się 6 marca 2019 roku. Krzysztof, dotąd pełny energii, nagle w drodze do pracy stracił świadomość. Nie wiedział, gdzie się znajduje. Kiedy ją odzyskał, przestraszony zadzwonił do mnie. Wezwałam pomoc - opowiada żona.

Padaczka i inne objawy

Krzysztof trafił do szpitala, w którym zdiagnozowano krwiaka śródmózgowego w lewej półkuli mózgu. W kolejnym szpitalu okazało się, że to guz z naciekiem. Krwiak został usunięty, a badania wykluczyły nowotwór.

Rok po operacji, w lipcu 2020 roku, u Krzysztofa nastąpił pierwszy atak padaczki. Potem były kolejne... Pogorszył mu się wzrok, zaczął mieć problemy z koncentracją.  Doszły bóle głowy, zawroty, osłabienia, drętwienia rąk.

6 czerwca 2021 nastąpił kryzys. W 40 minut Krzysztof miał aż 3 ataki padaczki z rzędu, dostał udaru krwotocznego. Po szczegółowych badaniach okazało się, że za wszystkie objawy odpowiedzialny był złośliwy nowotwór – glejak IV stopnia.

Bardzo droga kuracja

- Zwracamy się do Was z prośbą o pomoc na zebranie funduszy na innowacyjne leczenie Nanotherm, które można przeprowadzić jedynie w Lublinie. Jest to nadzieja, szansa na pokonanie choroby! - apeluje żona brodniczanina. - Mamy z mężem wspaniałego 9-letniego synka Jakuba. Krzysiek kocha swoją rodzinę nad życie, a my kochamy jego! Dlatego musi, chce, ma dla kogo żyć! Nie możemy pozwolić, żeby przegrał tę walkę, musimy zrobić wszystko, aby był z osobami, które kocha i które go kochają. Bez niego nasz świat legnie w gruzach...

Kolejna operacja chirurgiczna może nie wystarczyć do uratowania życia. Nanotherm to innowacyjna metoda leczenia, w Polsce nierefundowana, ale mająca wyniki na świecie. W Polsce prowadzi ją tylko szpital w Lublinie, a koszty kuracji to ponad 200 tys. zł. O samej metodzie można przeczytać TUTAJ.

- Ciężko nam, rodzinie, samym pozyskać tak ogromną kwotę, dlatego zwracamy się z taką prośbą do Was, ludzi o wielkich sercach. Dajmy Krzysiowi szansę na lepsze jutro, pokonajmy z nim tę okrutną chorobę. Bardzo o to prosimy! - pisze Anita, żona Krzyśka, której w zbiórce funduszy pomaga Fundacja Siepomaga. Kto chce dołączyć, wystarczy kliknąć TUTAJ

Akcje zaplanowane na 16 października

Ten apel opublikowany na stronie fundacji oraz na Facebooku nie pozostał bez echa. W pomoc dla Krzysztofa zaangażowało się wiele osób. Już 16 października Brodnicki Klub Nordic Walking razem z grupą Brodnica Biega zapraszają na charytatywną akcję sportową.

5 kilometrów marszu z kijkami albo 5 kilometrów biegu rozpocznie się 16 października o godzinie 10 na starej plaży nad jeziorem Niskie Brodno. Wpisowe wynosi 20 złotych, a organizatorzy akcji zapewniają nie tylko pozytywne emocje, ale też rozgrzewkę przy muzyce, ciepły posiłek i losowanie nagród dla uczestników.

Także 16 października w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Brodnicy w godz. 8-15 zaplanowano charytatywny turniej siatkówki. Będzie można także skorzystać z kursu pierwszej pomocy, który organizuje ratownik medyczny.

- Kurs rozpocznie się 16 października o godzinie 9.30 w siedzibie Caritasu przy ul. Gajdy. Cena kursu to 120 zł za osobę. Chęć udziału należy zgłaszać za pośrednictwem mojej strony facebookowej Ratownik Medyczny Tomasz Modrzewski lub pod numerem telefonu 600 870 841. Dla każdego uczestnika będę miał też małą niespodziankę. Dochód z kursu przekazany zostanie Krzysztofowi Nawrockiemu na walkę z rakiem - informuje ratownik Tomasz Modrzewski.

Kolejna zbiórka 7 listopada

Kolejna tura imprez charytatywnych dla Krzysztofa zaplanowana jest na 7 listopada.

- W Brodnickim Domu Kultury przygotowujemy wielki kiermasz z licytacjami i licznymi atrakcjami. Jedną z nich będzie występ grupy „Pod niebem" ze wspaniałym autorskim musicalem. To wyjątkowa okazja, bo spektakl jest bardzo rzadko powtarzany, a cena biletu tylko 30 złotych. W tym samym dniu będzie loteria, w której każdy los będzie wygrywał, no i licytacja. Mamy już wiele rzeczy, także wielkogabarytowe, jak fotele, pufy, ale też rękodzieło, dżemy, kompoty domowe itd. - informuje Weronika Knieć.

Kto chciałby jeszcze dorzucić jakieś przedmioty na licytację w BDK, może zgłaszać się do pani Weroniki za pośrednictwem FB albo przez telefon: 691 058 305.

W czasie wydarzenia w BDK będzie także kiermasz książek i inne atrakcje, m.in. dla dzieci. Zaplanowano m.in. malowanie buziek, robienie zmywalnych tatuaży dziecięcych, degustację łakoci itp.

Licytacja na FB trwa

Kto nie może brać bezpośredniego udziału w wydarzeniach, także może pomagać, np. za pośrednictwem licytacji facebookowej. Działa strona FB, na której na licytację wystawiane są przeróżne rzeczy i usługi. Są tu m.in. „czekoladki mocy", usługi firm kosmetycznych, piękne rękodzieło, kwiaty, torty, a nawet usługi sprzątania domu. Warto wejść na tę stronę i wylicytować coś, bo dochód trafi na konto, gdzie zbiera się na leczenie Krzysztofa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.