Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po raz kolejny w Brodnicy ruszyła akcja "Szlachetna Paczka". Wolontariusze odwiedzają rodziny już od września, 13 listopada nastąpiło otwarcie Bazy Rodzin, które zakwalifikowane zostały do tegorocznej akcji pomocy. Do 11 grudnia wolontariusze Szlachetnej Paczki z Brodnicy pracują pełną parą, bo wtedy nastąpi Weekend Cudów. Paczki z pomocą trafią do potrzebujących.

Rozmowa z Anią "Anulą" Majkrzak, liderem akcji "Szlachetna Paczka" na powiat brodnicki

MARIA ORYSZCZAK: Już po raz 11. organizujecie akcję "Szlachetna Paczka" w Brodnicy i wydaje się, że coraz więcej osób chce angażować się w pomoc innym.

ANNA MAJKRZAK: Jedenasty raz w Brodnicy, jednak ja jestem od 4 lat. W tym roku dołączyło do nas wielu nowych wolontariuszy, którzy zgłosili się, potem przeszli dość długie szkolenie, zdali test i podpisali umowę wolontariacką. Nasza drużyna to obecnie 25 osób, w tym dwie osoby niepełnoletnie, uczniowie szkół średnich, którzy na razie nie mogą samodzielnie pracować, ale świetnie sprawdzają się w zespole. To całkowicie nakręceni na pomoc ludzie, którzy po swojej normalnej pracy zawodowej znajdują czas na pracę w wolontariacie. No i stale powiększa się grupa darczyńców - osób, które przygotowują paczki.

Ilu rodzinom zamierzacie w tym roku pomóc?

- Do tegorocznej edycji zgłoszono 84 rodziny. Odwiedziło je 25 brodnickich wolontariuszy, 52 rodziny zostały włączone do programu. 22 rodziny mają już darczyńcę, a 30 rodzin czeka jeszcze na pomoc. Wypełniono arkusze, opisano potrzeby i większość zakwalifikowanych do pomocy rodzin jest już w Bazie Rodzin na stronie www.szlachetnapaczka.pl. Tam wszyscy, którzy chcą pomagać, mogą sobie wybrać rodzinę, dla której zrobią paczkę.

W ubiegłym roku w bazie naszego powiatu były 94 rodziny.

- Tak. Obecnie działamy na mniejszym obszarze, bo odłączyła się od sztabu powiatowego gmina Jabłonowo. Stamtąd było wiele rodzin zgłoszonych do pomocy i mieszkańcy Jabłonowa zdecydowali, że zrobią swój rejon.

Jak wybierano rodziny, które włączono do programu?

- Wolontariusze odwiedzili wszystkie zgłoszone rodziny, które wyraziły zgodę na udział w akcji. Sprawdzali warunki i decydowali, czy rzeczywiście w danej rodzinie potrzebna jest pomoc. Jednym z kryteriów jest dochód: 700-800 złotych na członka rodziny po odliczeniu wydatków np. na leczenie. W tym roku niektóre rodziny nie zostały zakwalifikowane. Niektóre nie spełniały kryterium dochodowego, czasem nie było kontaktu z osobą, bo np. przebywa w szpitalu na leczeniu.

Kto znalazł się w tym roku w Bazie Rodzin do pomocy?

- Nie podajemy danych rodzin. Obowiązuje RODO. Nawet w opisie potrzeb zmieniamy imiona. W tym roku mniej jest rodzin wielodzietnych, choć też takie są. Najwięcej jest osób samotnych, schorowanych albo rodzin, które wszystkie swoje pieniądze wydają na leczenie chorej osoby i przygniecione tymi wydatkami nie mogą normalnie funkcjonować. Niektórym rodzinom po odliczeniu wydatków na leki, lekarzy, dojazdy na wizyty zostaje dosłownie kilkadziesiąt złotych. Mamy też sytuacje tragiczne, np. mężczyzny, któremu wichura zniszczyła dom. Mieszka w małej klitce, kilkumetrowej izbie, która się ostała i ledwo się trzyma. Mężczyzna utrzymywał się z prac ogrodowych, ale przez COVID ludzie mniej go zatrudniali i brakuje mu pieniędzy nawet na jedzenie. Nigdy nie korzystał z pomocy z gminy. W naszej bazie jest też rodzina z dzieckiem chorym na raka, która zbiera na kolejne dawki leku ratującego życie. Miesięczna kuracja kosztuje ok. 120 tysięcy, a potrzebne są jeszcze dwie miesięczne sesje.

Rodziny mówią wolontariuszom, czego najbardziej im potrzeba. Jakie najczęściej są te potrzeby?

- Rodziny najczęściej potrzebują opał i środki pomagające w opiece nad chorymi, np. materace przeciwodleżynowe, środki opatrunkowe. Niektórym brakuje sprzętu domowego, odzieży. W każdej paczce będą też środki czystości i żywność o przedłużonym czasie przydatności do spożycia. Zawsze też chcemy do tych niezbędnych rzeczy dodać jakiś „prezent" – spełnić jakieś drobne marzenie, drobne, bo o wartości do 150 złotych.

I jakie są te marzenia?

- Ludzie, których pytamy o marzenie, co chcieliby dostać w prezencie, najczęściej milkną, nie wiedzą, co by chcieli. Mówią, że to najtrudniejsze pytanie w wywiadzie. Byłam w rodzinie wielodzietnej. Widziałam, że potrzebują pomocy. Matka bez zająknienia mówiła, co potrzebne jest pięciorgu jej dzieciom, jakie mają rozmiary butów, odzieży – wszystko doskonale pamiętała. A kiedy zapytaliśmy, co ona chciałaby dla siebie – stwierdziła, że nic nie jest jej potrzebne, że nie mam "zadawać takich trudnych pytań". Matki zwykle nie mówią o swoich potrzebach. Niektóre marzenia są naprawdę wzruszające, np. starszy pan marzył o ciepłych bamboszach, inny o kilku prostych narzędziach, inny, 70-letni chory człowiek marzy o... paczce prażynek.

Otwarcie Bazy Rodzin było 13 listopada. Czy wielu darczyńców już się zadeklarowało?

- 22 rodziny już mają darczyńców. Mamy nadzieję, że będzie jak w roku ubiegłym, gdy wszystkie rodziny włączone do programu dostały pomoc.

A jeśli jakaś rodzina nie zostanie wybrana przez darczyńcę?

- Chwilę przed Weekendem Cudów rodziny oczekujące na darczyńcę trafiają do magazynu centralnego Szlachetnej Paczki. Z soboty na niedzielę w Weekend Cudów przyjeżdża wielki tir z paczkami zrobionymi przez osoby w Krakowie, Warszawie – gdzieś w Polsce. W sztabie czekamy nieraz pół nocy, aż tir zajedzie, potem jest pełne emocji wypakowywanie.

Kim są najczęściej darczyńcy? To firmy czy osoby prywatne?

- W tym roku na razie zgłosiło się mniej firm niż w poprzednich latach. Za to więcej jest różnych grup. Ludzie wybierają rodzinę, a potem skrzykują się i wspólnie przygotowują paczkę. Na przykład nawet dwadzieścia, pięćdziesiąt osób robi składkę na węgiel albo jakieś droższe rzeczy. Wśród darczyńców są szkoły, stowarzyszenia. Młodzież pomaga bardzo entuzjastycznie. W szkołach podstawowych działają koła wolontariackie i o ile COVID nie pokrzyżuje planów, chcemy włączyć tych najmłodszych wolontariuszy do pomocy w naszym magazynie w czasie Weekendu Cudów. Będą m.in. ubierać choinkę, dekorować paczki itd. Nasz sztab będzie się mieścił w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. 3 Maja.

Czy tam można ewentualnie przynieść coś, jeśli ktoś nie chce przygotowywać całej paczki?

- W takiej sytuacji lepiej na stronie FB zorientować się, do jakiej grupy, która paczkę robi, można się dołączyć. Poza tym w sobotę, 11 grudnia, w Weekend Cudów zrobimy zbiórkę trwałej żywności, środków czystości i ewentualnie zabawek. I wtedy będzie można te rzeczy do nas do magazynu przynieść.

Ten Weekend Cudów to…

- 11 i 12 grudnia – kiedy rozwozimy paczki do rodzin. Wtedy pracujemy pełną parą, do upadłego. Ale atmosfera jest świetna. Wtedy przychodzą nam pomagać znajomi i przyjaciele – w pakowaniu, rozwożeniu. Od lat jest z nami Łukasz Kozikowski, który robi dokumentację fotograficzną. Pomaganie innym daje niezwykły power, energię, która sprawia, że chce się żyć.

Czy po dostarczeniu paczki wolontariusze utrzymują kontakt z rodzinami?

- Czasami sytuacja rodzin, czasem same osoby obdarowywane tak chwytają za serce, że nie sposób o nich zapomnieć. Tak jest np. ze starowinką, która córce przepisała dom, a ta wyrzuciła matkę do mieszkania komunalnego. Kobiecina na czworakach wnosi węgiel po schodach. Czasem odwiedzamy i pomagamy już prywatnie. Mamy nawet przypadek wolontariusza, który poproszony został na ojca chrzestnego.

Aby wybrać rodzinę, wystarczy wejść na stronę www.szlachetnapaczka.plzapoznać się z historiami rodzin i dokonać wyboru. 25 brodnickich wolontariuszy do tej pory odwiedziło 84 rodziny, z czego 52 zostały włączone do programu. 22 rodziny mają już darczyńcę, a 30 rodzin czeka jeszcze na pomoc. Weekend Cudów, czyli czas dostarczania paczek, będzie miał miejsce 11 i 12 grudnia 2021 r. Brodnickim wolontariuszom wsparcia finansowego udzielił Urząd Miejski w Brodnicy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.