Tegoroczną studniówkę maturzystów z III LO w Brodnicy zorganizowano w Sali Kryształowej w Starorypinie Rządowym pod Rypinem. Dokładnie 116 dni przed egzaminami maturalnymi odtańczono w dwóch turach tradycyjnego poloneza oraz taniec "różany" z rodzicami i wychowawcami. Nie zabrakło też innych atrakcji
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Maturzyści z III LO swoją studniówkę rozpoczęli tanecznym krokiem poloneza, którego tańczono w dwóch turach - w pierwszej parze z dyrektorem Zespołu Szkół nr 1 Markiem Jasińskim, a następnie z wicedyrektor Agnieszką Głowacką-Kaliszer. Staropolskiego "chodzonego" tańczono według choreografii nauczycielki Iwony Kwiatkowskiej.

Część oficjalną uroczystości rozpoczęła Wiktoria Bielawa, która wprowadziła szampański nastrój w rytm piosenki Maryli Rodowicz "Niech żyje bal", a konferansjerkę poprowadził kwintet uczniów. Prowadzący imprezę powitali: Marka Jasińskiego, dyrektora Zespołu Szkół nr 1, wicedyrektorów: Agnieszkę Głowacką-Kaliszer, Beatę Kalwę, Barbarę Kwiatkowską oraz Małgorzatę Świtalską, kierownika Biura Oświaty i Sportu w Urzędzie Miasta w Brodnicy, a także grono pedagogiczne, rodziców, osoby towarzyszące i tegorocznych maturzystów. Szczególnie gorące powitanie skierowano do wychowawców, klasy IIIa - Katarzyny Pechmann, IIIb - Anny Sarnowskiej - Rosik, IIIc - Edyty Załęskiej, IIId - Aliny Markuszewskiej i IIIe - Iwony Kwiatkowskiej.

Oficjalnego otwarcia i wzniesieniu toastu za pomyślność na egzaminach dokonali dyrektor Marek Jasiński oraz Małgorzata Świtalska, która złożyła życzenia maturzystom od burmistrza Jarosława Radacza. Podczas uroczystej kolacji nie zabrakło podziękowań, życzeń i upominków od rodziców. W ich imieniu głos zabrała Katarzyna Wilary-Moskal.

Pierwszy, tradycyjny taniec "różany" uczniowie zadedykowali nauczycielom i rodzicom. Wśród wielu przygotowanych atrakcji był tort, konkurs tańca z nagrodami oraz muzyczne refleksje nad minionym rokiem w myśl utworów "Co mi panie dasz?" zespołu Bajm, "Dni, których jeszcze nie znamy" Marka Grechuty czy "Nie czas umierać" - tytułowej piosenki najnowszego filmu o Jamesie Bondzie. Kulminacją spotkania był wybór Króla i Królowej Balu, a potem była zabawa do białego rana. Muzyczną oprawę zapewnił DJ Rafi. Mottem balu były słowa patrona szkoły Jana Pawła II - "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zaloguj się