Był aktywnym nauczycielem Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Brodnicy, nie dane mu było dokończyć roku szkolnego. Przeżył 58 lat. Zmarł we wtorek, na sobotę zaplanowano pogrzeb. - Potrafił rozładować każdy konflikt - mówią jego współpracownicy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

26 kwietnia 2022 roku zmarł mgr inż. Piotr Alichniewicz - nauczyciel zawodu i wychowawca młodzieży w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Brodnicy. Trzecia już w tym roku śmierć nauczyciela tej szkoły poruszyła uczniów i nauczycieli.

- Odszedł nagle i zbyt wcześnie, w trakcie roku szkolnego. Zostawił wiele niedokończonych spraw, niezrealizowanych planów. W zmarłym żegnamy nie tylko pedagoga, ale również kolegę, przyjaciela, dobrego i serdecznego człowieka, który na zawsze pozostanie w pamięci nauczycieli, uczniów i pracowników CKZiU - mówi Barbara Stefańska z CKZiU w Brodnicy.

Piotr Alichniewicz (ur. w 1964 roku) od 2014 roku uczył przedmiotów technicznych i był wychowawcą w technikum mechatronicznym w CKZiU. Po wielu latach pracy w Telekomunikacji Polskiej SA został zatrudniony w Regionalnym Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego, które później stało się częścią CKZiU. Był nauczycielem przedmiotów zawodowych związanych z elektrotechniką i elektroniką. Prowadził specjalistyczne szkolenia dla uczniów, którzy przyjeżdżali na nie do Brodnicy z całej Polski.

- Śp. kolega Piotr wielokrotnie podkreślał, że właśnie w szkole odnalazł swoje powołanie. Bardzo lubił kontakt z młodzieżą. Był nauczycielem cenionym i lubianym przez uczniów za umiejętność przekazywania trudnej wiedzy, za konsekwencję, cierpliwość, stawianie wymagań i  sprawiedliwe ocenianie - wspominają koledzy z CKZiU w Brodnicy.

- O zmarłych zwykle mówi się dobrze, ale nasz kolega Piotr Alichniewicz rzeczywiście był wspaniałym przyjacielem, człowiekiem z dużą kulturą osobistą. Potrafił rozładować każdy konflikt. Był dowcipny, pogodny, opanowany, niezwykle taktowny i życzliwy. Nie zdarzyło się, by odmówił pomocy komuś, kto się do niego zwrócił. Jeśli nie mógł pomóc od razu, mówił, że oddzwoni, i nigdy nie zawiódł. Dla każdego miał uśmiech i dobre słowo - wspomina Anna Radaszewska, nauczycielka, która razem z Piotrem Alichniewiczem pracowała w szkole przy Alei Leśnej.

- Aż trudno uwierzyć: zawsze roześmiany, pełen humoru kolega "z pierwszej ławki". Piotr to była dusza towarzystwa – wspomina Małgorzata Rytka.

Pogrzeb Piotra Alichniewicza zaplanowano na sobotę, 30 kwietnia, początek ceremonii w brodnickiej farze o godz. 11.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zaloguj się