Świadkowie tych dramatycznych wydarzeń wykazali się szczególną odwagą, bo poradzili sobie z nożownikami. Gdy przyjechała policja, bandyci zdążyli uciec. Do szpitala trafił ranny 51-letni mężczyzna. Został nie tylko pobity, na rękach i nogach miał rany po ciosach nożem

Do zdarzenia doszło w czwartek 15 września po godz. 22 przy ul. Łyskowskiego w Brodnicy, nieopodal supermarketu.

Trzech młodych napastników - jak relacjonują świadkowie - zaatakowało i pobiło 51-letniego mężczyznę. W ruch poszedł też nóż - napadnięty miał rany od niego na rękach i nogach. Gdy dwaj przechodnie zobaczyli, co się dzieje, wykazali się odwagą i ruszyli z impetem na pomoc zaatakowanemu. Wtedy napastnicy już nie byli odważni, tylko uciekli, pozostawiając rannego. Pogotowie zabrało go do szpitala.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zaloguj się